Aura Xilonen, JANKESKI FAJTER

Aura Xilonen, JANKESKI FAJTER

Czegoś takiego dotąd nie czytałem. Usadziła mnie od pierwszej strony, porwała przez resztę i doprowadziła do rozpaczy, gdy przyszło kończyć opowieść o Liborio. Na dość tandetnej okładce (aż dziw, że szacowny Znak coś takiego toleruje) jest reklamowana na „literacka...