Kiedy w sierpniu 1978 roku jako nastolatek jechałem w Bieszczady na swój pierwszy zlot polskich indianistów, nie wiedziałem jeszcze wiele o głośnym w USA od dekady Ruchu Indian Amerykańskich i nic o skazanym krótko przedtem na podwójne dożywocie działaczu AIM Leonardzie Peltierze. Nie wiedziałem, że większość tego zlotu spędzę na czytaniu z wypiekami i przepisywaniu po nocach chropawych tłumaczeń wieści o protestach w rezerwatach, marszach Indian przez Amerykę i sądowych procesach tubylczych liderów.

Tym bardziej nie wiedziałem, że dwa lata później będę sam tłumaczył przyjaciołom z Polskiego Ruchu Przyjaciół Indian swoje pierwsze notatki prasowe z „Akwesasne Notes” i innych indiańskich gazet o nowościach w niekończącej się „sprawie Leonarda Peltiera”. Że dwanaście lat później jako PRPI i PSPI będziemy po raz pierwszy gościć w Polsce współtwórcę AIM Dennisa Banksa, a później także kolejnych towarzyszy i obrońców Peltiera: Boba Castillo z USA, Franka Dreavera z Kanady, Angelę Warsitz z Berlina i innych.

Nie wiedziałem, że wraz z innymi przyjaciółmi Indian z Polski, Europy i świata stanę się świadkiem – a czasem także uczestnikiem i inicjatorem – niezliczonych działań tubylczych aktywistów, działaczy praw człowieka, polityków i celebrytów, duchownych i prawników, laureatów Nobla i gospodyń domowych, sławnych osobistości i zwykłych ludzi na rzecz uniewinnienia, uwolnienia, ułaskawienia, zmniejszenia wyroku lub choćby złagodzenia warunków odbywania kary przez człowieka, który przegrywał z opresyjnym systemem.

Nie wiedziałem, że wszystkie te starania potrwają niemal pół wieku, że wielu w naturalny sposób zwątpi, rozczaruje się, zbagatelizuje lub wręcz zapomni o zmielonym przez system amerykańskiej sprawiedliwości starzejącym się Indianinie, który za kratami kolejnych amerykańskich więzień odbywał swój – trwający kolejne dekady – „Taniec Słońca”. O kimś, kto dla jednych (jak agenci FBI) był brutalnym zabójcą i kłamcą, dla innych (jak 10 milionów Rosjan z lat 90.) politycznym więźniem USA, dla jeszcze innych – ikoną walki o prawa Indian.

Nie wiedziałem, ilu z nas będzie wysyłać listy, pocztówki i zbiory znaczków pocztowych do Leonarda, zbierać dziesiątki i setki podpisów pod petycjami do kolejnych dyrektorów więzień i prezydentów USA, pisać maile i wydzwaniać na „gorące linie” Białego Domu. Ilu desperatów tworzyć będzie kilkuosobowe czasem pikiety i manifestacje pod placówkami dyplomatycznymi USA, namawiać władze polskich miast (np. na trasie Biegu dla Peltiera z Polski do Szwajcarii w 1996 roku) do poparcia starań o ułaskawienie indiańskiego działacza. Ilu uczestniczyć będzie w organizowanych na rzecz więzionego lidera AIM konferencjach i manifestacjach, biegach i marszach, akcjach i ceremoniach po obu stronach Atlantyku.

Nie wiem i zapewne nigdy nie dowiem się, ile z tych działań miało realny wpływ na przebieg wydarzeń, ile z naszych listów system więzienny pozwolił przeczytać Leonardowi, jaką rolę odegrały petycje i skromne wpłaty z Polski w międzynarodowych akcjach koordynowanych przez Komitet Obrony Leonarda Peltiera. Nie wiem ile raportów o poparciu dla Peltiera w Europie dotarło na prezydenckie biurka w Waszyngtonie ani kto i jak przekonał ostatecznie prezydenta Bidena do zrobienia tego absolutnego minimum, które zmieniło tak wiele.

Nie wiedziałem, nie wiem i nie muszę wiedzieć. Wystarczy mi, że ludzie, którzy zapewne zrobili dla Leonarda najwięcej dostrzegają i doceniają także te drobne gesty solidarności. Że znaczenie mógł mieć Twój lub mój podpis sprzed lat, przekazana komuś ulotka czy informacja, naklejka, koszulka lub książka kupiona na stoisku jednej z wielu Grup Poparcia Leonarda Peltiera, znaczek lub flaga mogące zachęcić kogoś do zadania pytania o co w tym chodzi, tłumaczenie newsa z USA wrzucone do sieci, gawęda o Indianach przy wieczornym ognisku, czy drobna wpłata za obejrzenie dokumentu Lakota Nation vs. United States finansującego działalność NDN Collective. Może ważne było, że ktoś przeczytał In the Spirit of Crazy Horse Petera Matthiessena lub autobiografię Peltiera My Life is My Sundance i choć raz zainteresował się tym, co każdy z nas mógłby zrobić dla Leonarda.

Może kogoś poruszył Thunderheart lub dokument Incydent w Oglala i zaangażował się w jedną z wielu wspieranych przez Peltiera akcji na rzecz praw Indian. A może liczył się kolejny kilometr pokonany na Dobrej Drodze lub dobra intencja tańca na arenie powwow. Może zaśpiewany przez kogoś Hymn AIM czy Pieśń Leonarda Peltiera wzmocniły dobrą energię, a dym szałwii lub tytoniu uniósł nasze modlitwy gdzie trzeba. Mam nadzieję, ze tak właśnie było i wdzięczny jestem każdemu, kto znalazł się w tym Kręgu i podzielał tę wiarę.

Dziś po prostu cieszę się, że sprawa Leonarda Peltiera znalazła swój pomyślny koniec. W trudnych czasach z tym większą radością czytam dobre wieści zza Wielkiej Wody i dzielę się nimi z innymi. Dobrze, że raz jeszcze potwierdziły się znane skądinąd prawdy, że „kropla drąży skałę”, „niezbadane są wyroki boskie i ludzkie”, wszystko jest ze sobą połączone, a bez wiary, nadziei i pomocy przyjaciół niełatwo czasem wrócić do domu. Leonard po 49 latach wraca. I dobrze – bo na Matce Ziemi wciąż jeszcze wiele pozostaje do zrobienia.

Marek Nowocień (PRPI, PSPI, nieformalna Polska Grupa Poparcia Leonarda Peltiera)

 

Poniżej znajdziecie Państwo wybrane artykuły przetłumaczone przez Marka Nowocienia, pokazujące wiele aspektów „sprawy Peltiera”:

NCAI świętuje historyczną decyzję

Amnesty International: prezydent Biden postąpił słusznie

FBI: Peltier to bezwzględny zabójca

NDN Collective: Leonard wraca na ojczyste ziemie

ATPN: Biden łagodzi wyrok tubylczemu działaczowi

ICT: „Łzy radości”: Reakcje Indian na ułaskawienie Leonarda Peltiera

AIM: Oświadczenie Rady Głównej Ruchu Indian Amerykańskich

****

NCAI świętuje historyczną decyzję

Waszyngton, D.C. | Krajowy Kongres Indian Amerykańskich (NCAI) świętuje historyczną decyzję o objęciu aktem łaski Leonarda Peltiera, 80-letniego członka plemienia Turtle Mountain Band of Chippewa, ocalałego z federalnej szkoły z internatem oraz jednego z najdłużej więzionych politycznych więźniów w historii Tubylczych Amerykanów. W ostatnich chwilach swojej prezydentury Joe Biden złagodził dwa wyroki dożywocia Leonarda Peltiera, umożliwiając mu odbycie reszty kary w domu. Chociaż decyzja ta nie uniewinnia Leonarda Peltiera od zarzutów, za które niesprawiedliwie został skazany, ani nie wymazuje dekad cierpienia i głębokiej niesprawiedliwości, jakich doświadczył, daje mu szansę powrotu na ojczyste ziemie i spędzenia ostatnich lat życia w gronie najbliższych – to długo oczekiwany krok w kierunku sprawiedliwości, który umożliwi zbiorowe uzdrowienie Leonarda Peltiera i całej społeczności.

Po usłyszeniu o historycznej decyzji prezydenta Bidena, prezydent NCAI Mark Macarro powiedział: „Po prawie 50 latach niesprawiedliwego więzienia decyzja prezydenta Bidena o umożliwieniu Leonardowi Peltierowi powrotu do domu jest wielkim aktem współczucia i ważnym krokiem w kierunku uzdrowienia.”

Świętując złagodzenie kary Leonarda Peltiera, należy pamiętać, że jego sprawa od dawna symbolizuje systemowe niesprawiedliwości, z jakimi mierzą się tubylczy mieszkańcy Ameryki. To zwycięstwo należy do tych, którzy walczyli o sprawiedliwość, zwłaszcza do tych, którzy nie pozwolili, by niesprawiedliwość wobec Leonarda Peltiera została zapomniana. Ten moment świadczy o sile niestrudzonej działalności na rzecz praw człowieka, organizowania oddolnych ruchów i międzypokoleniowej współpracy plemion, organizacji praw człowieka i globalnych sojuszników.

https://www.ncai.org/news/leonard-peltier-is-going-home-a-step-toward-healing-and-justice

****

Amnesty International: prezydent Biden postąpił słusznie

W odpowiedzi na wiadomość, że prezydent Biden złagodził wyrok dożywocia starszemu tubylczemu działaczowi Leonardowi Peltierowi, Paul O’Brien, dyrektor wykonawczy Amnesty International USA, wydał następujące oświadczenie:

„Prezydent Biden postąpił słusznie, łagodząc wyrok dożywocia starszemu tubylczemu działaczowi Leonardowi Peltierowi, biorąc pod uwagę poważne obawy dotyczące praw człowieka związane ze sprawiedliwością jego procesu.

Amnesty International od lat wzywa rząd USA do ułaskawienia Leonarda Peltiera, podążając za przywództwem plemion i tubylczych społeczności.”

Leonard Peltier, tubylczy działacz i członek Ruchu Indian Amerykańskich (AIM), został skazany w związku z morderstwami dwóch agentów FBI w rezerwacie Pine Ridge w 1975 roku. Zawsze utrzymywał, że jest niewinny. Amnesty International przyłączyła się do plemion, liderów plemiennych, członków Kongresu, byłych agentów FBI, laureatów Pokojowej Nagrody Nobla oraz byłego prokuratora Jamesa Reynoldsa, którego biuro prowadziło sprawę Peltiera, w apelach o jego uwolnienie.

Amnesty International od wielu lat dokładnie analizuje sprawę Peltiera, wysyłała obserwatorów na jego proces w 1977 roku i, wraz z milionami członków oraz zwolenników na całym świecie, prowadziła długotrwałą kampanię na jego rzecz.

https://www.amnestyusa.org/press-releases/president-biden-right-to-grant-clemency-to-leonard-peltier/

****

FBI: Peltier to bezwzględny zabójca

„Peltier to bezwzględny zabójca, który brutalnie zamordował dwóch naszych agentów – specjalnych agentów Jacka Colera i Ronalda Williamsa” – napisał były dyrektor FBI Christopher Wray. „Przyznanie Peltierowi jakiejkolwiek ulgi w jego skazaniu lub wyroku jest całkowicie nieuzasadnione i byłoby afrontem wobec praworządności”.

Wray stwierdził, że Peltier uciekł do Kanady po tym, jak „wykonał egzekucję” na dwóch agentach „z bliskiej odległości”. Peltier został aresztowany w Albercie w 1976 roku, zanim stanął przed sądem za te morderstwa.

„Po morderstwach Peltier podjął brutalną ucieczkę przed wymiarem sprawiedliwości, oddając strzały do funkcjonariuszy policji, unikając aresztowania, a także dokonując włamania do domu” – napisał Wray. „Po jego zatrzymaniu kilka miesięcy później w Kanadzie, Peltier powiedział, że gdyby wiedział, że zbliżają się funkcjonariusze, 'wysadziłby ich z butów’.”

Wray wystosował podobnie stanowczy list do komisji ds. zwolnień warunkowych w czerwcu 2024 roku, prosząc, by Peltier nie został zwolniony. Zwolnienie warunkowe zostało wówczas odrzucone. Wg agencji AP, w 2017 roku ówczesny prezydent Barack Obama także odrzucił wniosek o ułaskawienie Peltiera.

„Ten ostatni, haniebny akt byłego prezydenta Bidena, który nie zmienia winy Peltiera, ale zwalnia go z więzienia, jest tchórzliwy i pozbawiony odpowiedzialności” – powiedziała Natalie Bara, prezes Stowarzyszenia Agentów FBI, w oświadczeniu. „To okrutna zdrada wobec rodzin i kolegów tych poległych agentów oraz policzek wymierzony organom ścigania”.

https://abcnews.go.com/Politics/biden-sparks-outrage-minute-commutation-leonard-peltier-man/story?id=117909582

****

NDN Collective: Leonard wraca na ojczyste ziemie

Lekší (wujek) Leonard wraca na swoje ojczyste ziemie w Turtle Mountain Anishinaabe! Prezydent Biden przyznał Leonardowi Peltierowi złagodzenie wyroku dożywocia, umożliwiając mu odbycie reszty kary w domu, począwszy od 18 lutego 2025 roku.

To ułaskawienie jest rezultatem 50 lat międzypokoleniowej, oddolnej działalności w społecznościach indiańskich. Wspólnie byliśmy świadkami ujawnienia rozległych dowodów na nadużycia prokuratorskie i naruszenia konstytucji w sprawie Peltiera. „Uwolnienie Leonarda Peltiera to nasze uwolnienie – i choć areszt domowy nie jest pełną wolnością, uczcimy go, sprowadzając go na jego ojczyste ziemie, aby mógł spędzić resztę swoich dni w otoczeniu bliskich, uzdrowienia i ponownego połączenia z jego ziemią i kulturą” – powiedział Nick Tilsen, założyciel i dyrektor generalny NDN Collective.

Nie ma prawdziwej sprawiedliwości po utracie 50 lat wolności, ale dziś nasze serca są pełne radości i wdzięczności, że Lekší Leonard wraca do domu. „Dzisiejsza decyzja pokazuje zjednoczoną siłę oddolnych działań i rzecznictwa na najwyższych szczeblach władzy. Jesteśmy wdzięczni prezydentowi Bidenowi i sekretarz Deb Haaland za ich przywództwo” – powiedziała Holly Cook Macarro, odpowiedzialna za sprawy rządowe w NDN Collective. „Wszyscy tutaj dziś stoimy na barkach trzech pokoleń działaczy, którzy walczyli o sprawiedliwość dla Leonarda Peltiera. Dzisiejszy dzień to monumentalne zwycięstwo – dzień, w którym Leonard Peltier wreszcie wraca do domu”.

Pamiętamy niezliczone modlitwy wypowiadane za Leonarda. Pamiętamy i honorujemy tych, którzy organizowali się, mobilizowali, wychodzili na ulice, protestowali, podpisywali petycje, dzwonili do przedstawicieli, nagłaśniali jego historię i walczyli przeciwko niesprawiedliwemu uwięzieniu Leonarda na całej Wyspie Żółwia i międzynarodowo – zwłaszcza tych, którzy przeszli na drugą stronę i są świadkami tej chwili wśród gwiazd.

Nasze serca są z naszymi krewnymi, którzy wciąż są niesprawiedliwie uwięzieni i nadal są celem przemocy policyjnej i państwowej. Walka o uwolnienie Leonarda Peltiera z więzienia dobiegła końca, jednak walka o sprawiedliwość i uzdrowienie naszego ludu z systemów, które nadal naruszają prawa tubylczych mieszkańców na całym świecie, a także celowo kryminalizują, zamykają w więzieniach i mordują nasz naród, trwa nadal w NDN Collective.

Prosimy, abyście wciąż mieli Leonarda w swoich sercach i modlili się o wszystko, co go czeka.

Z wyrazami wdzięczności,
NDN Collective

‘It’s finally over’: President Biden Grants Leonard Peltier Clemency

 

 

ATPN: Biden łagodzi wyrok tubylczemu działaczowi Leonardowi Peltierowi skazanemu za zabójstwo agentów FBI
Według The Canadian Press

Tuż przed opuszczeniem urzędu prezydent Joe Biden złagodził wyrok dożywocia tubylczemu aktywiście Leonardowi Peltierowi, który został skazany za zabójstwo dwóch agentów FBI w 1975 roku.

Peltierowi odmówiono zwolnienia warunkowego jeszcze w lipcu 2024 roku, a kolejny termin zwolnienia warunkowego przypadał na 2026 rok. Odsiadywał dożywocie za zabójstwa podczas konfliktu na rezerwacie Pine Ridge w Dakocie Południowej. Prezydent Biden ogłosił, że Peltier przejdzie na odbywanie reszty wyroku w warunkach domowych.

Biden wydał rekordową liczbę indywidualnych ułaskawień i łagodzeń wyroków. W piątek ogłosił złagodzenie wyroków dla prawie 2500 osób skazanych za przestępstwa związane z narkotykami, a także wydał szerokie ułaskawienie dla swojego syna Huntera, oskarżonego o przestępstwa podatkowe i związane z bronią.

Chauncey Peltier, który miał 10 lat, gdy jego ojciec został aresztowany, był zaskoczony i zachwycony.

„To oznacza, że mój tata w końcu wraca do domu” – powiedział. „To jedna z największych spraw o naruszenie praw człowieka w historii i jeden z najdłużej więzionych więźniów politycznych w Stanach Zjednoczonych. W końcu wraca do domu. Nie potrafię opisać, jak się czuję.”

Plemię Peltiera, Turtle Mountain Band of Chippewa, przygotowało dla niego dom na rezerwacie Turtle Mountain w Belcourt, w Dakocie Północnej, jak powiedział jego najstarszy syn.

Rzecznik Biura Więziennictwa Emery Nelson poinformował, że póki co Peltier przebywa w więzieniu USP Coleman na Florydzie, placówce o zaostrzonym rygorze.

Odchodząca sekretarz Departamentu Spraw Wewnętrznych Deb Haaland, pierwsza tubylcza członkini rządu USA, napisała na platformie X, że decyzja o złagodzeniu wyroku „oznacza odrobinę sprawiedliwości, która przez dziesięciolecia unikała tak wielu tubylczych Amerykanów. Jestem wdzięczna, że Leonard może teraz wrócić do rodziny. Podziwiam prezydenta Bidena za tę decyzję i zrozumienie, co to oznacza dla tubylczych społeczności.”

Walka o wolność Peltiera

Peltier był aktywny w Ruchu Indian Amerykańskich (AIM), który od lat 60. walczy z brutalnością policji i dyskryminacją tubylczych Amerykanów. Ruch zdobył uwagę mediów w 1973 roku, kiedy przejął osiedle Wounded Knee w rezerwacie Lakotów Oglala w Pine Ridge, co doprowadziło do 71-dniowego konfliktu z agentami federalnymi.

26 czerwca 1975 roku agenci przybyli do Pine Ridge, by doręczyć nakazy aresztowania w kontekście sporów o prawa traktatowe tubylczych mieszkańców i ich samostanowienie.

Podczas strzelaniny agenci Jack Coler i Ronald Williams zostali ranni, a następnie zastrzeleni z bliskiej odległości. Zginął również członek AIM Joseph Stuntz.

Dwóch innych członków ruchu, Robert Robideau i Dino Butler, współoskarżonych Peltiera, zostało uniewinnionych od zarzutów dotyczących zabójstwa Colera i Williamsa.

Po ucieczce do Kanady Peltier został wydany Stanom Zjednoczonym i skazany za dwa morderstwa pierwszego stopnia. W 1977 roku wymierzono mu karę dożywotniego więzienia, pomimo twierdzeń obrony o sfałszowanych dowodach.

Lata protestów i apelacji

Decyzja Bidena jest efektem dekad lobbowania i protestów ze strony liderów tubylczych Amerykanów oraz innych osób, które twierdzą, że Peltier został niesprawiedliwie skazany. Amnesty International od dawna uważa go za więźnia politycznego.

Adwokat Peltiera, Kevin Sharp, świętował decyzję o złagodzeniu wyroku, twierdząc, że nigdy nie było dowodów potwierdzających winę jego klienta.

„To uznanie niesprawiedliwości, która wydarzyła się w sprawie Peltiera” – powiedział Sharp. „To sygnał dla tubylczych Amerykanów, że ich troski i doświadczenia nie będą już ignorowane. To krok w kierunku pojednania i uzdrowienia.”

Decyzja Bidena jest wynikiem dekad lobbowania i protestów ze strony liderów tubylczych Amerykanów oraz innych osób, które twierdzą, że Peltier został niesłusznie skazany. Amnesty International od dawna uważa go za więźnia politycznego. Wśród zwolenników jego uwolnienia znaleźli się m.in. arcybiskup Desmond Tutu, ikona praw obywatelskich Coretta Scott King, aktor i reżyser Robert Redford oraz muzycy Pete Seeger, Harry Belafonte i Jackson Browne.

Funkcjonariusze organów ścigania, byli agenci FBI, ich rodziny oraz prokuratorzy stanowczo sprzeciwiali się ułaskawieniu lub złagodzeniu wyroku Peltiera. Demokraci Bill Clinton i Barack Obama odrzucili wnioski Peltiera o ułaskawienie, a w 1993, 2009 i 2024 roku odmówiono mu zwolnienia warunkowego.

Stowarzyszenie No Parole Peltier, prowadzone przez byłych agentów FBI, wydało oświadczenie potępiające decyzję.

„Nie ma wątpliwości, że prezydent nie zrozumiał szczegółów zabójstw agentów FBI Jacka R. Colera i Ronalda A. Williamsa podczas pełnienia służby” – napisano w oświadczeniu grupy. „Z pewnością prezydent nie widział przerażającego zdjęcia z miejsca zbrodni.”

Były dyrektor FBI Christopher Wray nigdy nie wycofał się z opozycji wobec uwolnienia Peltiera. W prywatnym liście wysłanym do Bidena na początku tego miesiąca, uzyskanym przez Associated Press, Wray powtórzył swoje stanowisko, że „Peltier jest bezwzględnym zabójcą” i wyraził nadzieję, że prezydent nie rozważa ułaskawienia ani złagodzenia wyroku.

„Przyznanie Peltierowi jakiejkolwiek ulgi w związku z jego wyrokiem lub skazaniem jest całkowicie nieuzasadnione i stanowiłoby afront wobec rządów prawa” – napisał Wray.

Zwolennicy Peltiera naciskali na Bidena, by podjął działanie, ponieważ Peltier ma 80 lat i zmaga się z problemami zdrowotnymi, w tym cukrzycą, wysokim ciśnieniem krwi, chorobą serca i tętniakiem aorty wykrytym w 2016 roku, jak twierdzą jego prawnicy.

Adwokat Peltiera, Kevin Sharp, świętował decyzję o złagodzeniu wyroku i podkreślał, że nigdy nie było dowodów potwierdzających winę jego klienta.

„To uznanie niesprawiedliwości, która miała miejsce w sprawie pana Peltiera” – powiedział Sharp, były sędzia federalny. „I wysyła to sygnał do tubylczych Amerykanów, że ich troski – to, co ich spotkało i jak byli traktowani – nie będą już ignorowane. To krok w kierunku pojednania i uzdrowienia.”

Artykuł autorstwa Colleen Long, Zeke Millera, Johna Hanny i Steve’a Karnowskiego.

https://www.aptnnews.ca/national-news/biden-commutes-sentence-for-indigenous-activist-leonard-peltier-convicted-in-killing-of-fbi-agents/

****

ICT: „Łzy radości”: Reakcje Indian na ułaskawienie Leonarda Peltiera

Liderzy tubylczych społeczności, dziennikarze oraz osoby dotknięte wydarzeniami z 1975 roku, kiedy w rezerwacie Pine Ridge w Dakocie Południowej doszło do strzelaniny, która doprowadziła do skazania Leonarda Peltiera, wyrażają ulgę, radość i sceptycyzm wobec decyzji byłego prezydenta Joe Bidena o jego ułaskawieniu.

Kevin Abourezk i Stewart Huntington, ICT

Od Pine Ridge w Południowej Dakocie po więzienie federalne w środkowej Florydzie, osoby, które przez dekady walczyły o uwolnienie aktywisty Czipewejów z Turtle Mountain, Leonarda Peltiera, świętowały decyzję byłego prezydenta Joe Bidena o ułaskawieniu go w poniedziałek.

„Łzy radości. Łzy radości” – powiedział Ivis Long Visitor, 70-letni mężczyzna z plemienia Lakotów Oglala, który był świadkiem strzelaniny 26 czerwca 1975 roku między członkami Ruchu Indian Amerykańskich (AIM) a agentami FBI. „Jestem tak szczęśliwy. Nigdy nie sądziłem, że go wypuszczą.”

Dziadkowie Long Visitora, Harry i Cecelia Jumping Bull, byli właścicielami ziemi, na której doszło do strzelaniny, a Long Visitor mieszkał tam ze swoją rodziną. On i jego bliscy zostali zmuszeni do ucieczki z obszaru otoczonego przez siły federalne. Od tamtego czasu działał na rzecz uwolnienia Peltiera. Jego matka, Roslyn Jumping Bull, była jedną z najgorliwszych zwolenniczek Peltiera aż do swojej śmierci w 2015 roku.

„To była długa droga dla tego człowieka” – powiedział, walcząc z łzami. „Babcie są szczęśliwe tam, w duchowym świecie. … Całe życie wspierały Leonarda.”

W pobliskim Pine Ridge, kiedy wiadomość rozeszła się po społeczności dzięki „telegrafowi mokasynowemu,” spontanicznie wybuchły okrzyki i łzy radości w domach i przestrzeniach publicznych, powiedziała Tiny Decory, Lakotka Oglala i dyrektorka programu zapobiegania samobójstwom wśród młodzieży.

„Zaczynają się świętowania. Już się zaczęły” – powiedziała. Wyraziła wdzięczność Bidenowi, dodając: „Wiele osób nie zapamięta tego, co robił Biden. Ale zapamiętają, że ułaskawił Leonarda Peltiera.”

Decory zaznaczyła, że Peltier, mający 80 lat, przez prawie 50 lat nieustannie walczył o swoją wolność, mimo że ośmiu prezydentów opuściło urząd, nie ułaskawiając go ani nie łagodząc jego wyroku.

„Spójrzcie na jego odporność” – powiedziała. „Nie pozwolił im złamać swojego ducha… Możemy się z tego uczyć.”

Przed więzieniem na Florydzie, gdzie Peltier przebywał od 2014 roku, członkowie tubylczego stowarzyszenia NDN Collective zgromadzili się razem z prawnikami Peltiera i innymi zwolennikami.

„Wasza walka o niego miała znaczenie, a on wszystkich was kocha” – powiedział Nick Tilsen, założyciel i dyrektor generalny NDN Collective. „To dobry dzień dla tubylczych narodów i obrońców praw człowieka na całym świecie.”

Tilsen nazwał dzień ułaskawienia Peltiera „dniem zwycięstwa.”

„To dzień wyzwolenia naszego ludu z powodu wszystkiego, o co walczyliśmy” – dodał.

Córka Peltiera, Kathy Peltier, opublikowała krótkie oświadczenie wideo na Facebooku, potwierdzając wiadomość o uwolnieniu ojca.

„Chciałam po prostu wyrazić moją wdzięczność wszystkim, którzy pracowali nad tą sprawą” – powiedziała. „Nie wiem, co mogę wam jeszcze powiedzieć poza tym, że dziękuję za wsparcie. Teraz zobaczymy Leonarda Peltiera jako wolnego człowieka. Proszę, wspierajcie go dalej, ponieważ teraz będzie tego potrzebował jeszcze bardziej. Dziękuję wam wszystkim, kocham was.”

Mark Trahant, były redaktor ICT, który relacjonował sprawę Peltiera od lat 80., powiedział, że inne administracje prezydenckie debatowały nad jego uwolnieniem, ale ostatecznie zdecydowały się tego nie robić.

„Myślę, że teraz był odpowiedni czas” – powiedział. „Żaden inny prezydent, jak sądzę, nie miał odwagi tego zrobić.”

Ale przyznał, że byli tacy, którzy próbowali powiązać Peltiera z morderstwem aktywistki Mi’kmaq Annie Mae Aquash w grudniu 1975 roku. Dwóch byłych członków AIM, Arlo Looking Cloud i John Graham, zostało oskarżonych i skazanych za zabójstwo Aquash.

Trahant powiedział, że pomimo badania domniemanego związku między morderstwem Aquash a Peltierem, nigdy nie znalazł dowodów na to, że Peltier był zaangażowany w jej śmierć.

Zaznaczył, że uwięzienie Peltiera od dawna uważane jest za motywowane politycznie i wzmacniane przez federalne władze oburzone śmiercią agentów FBI, Jacka Colera i Ronalda Williamsa. W rezultacie, powiedział, uwolnienie Peltiera prawdopodobnie zostanie uznane przez wiele osób na świecie za akt sprawiedliwości. Jednocześnie zwolennicy reformy więziennictwa także apelowali o uwolnienie Peltiera, biorąc pod uwagę jego wyjątkowo długi wyrok za pomocnictwo oraz pogarszający się stan zdrowia.

„Cała struktura więziennictwa federalnego jest poważnym problemem” – powiedział Trahant. „Widzisz więźniów poruszających się na chodzikach i to po prostu nie ma sensu.”

Denise Pictou-Maloney, córka zamordowanej aktywistki Annie Mae Aquash, wyraziła rozczarowanie uwolnieniem Peltiera. Pictou-Maloney była jedną z bohaterek niedawno wydanego czteroczęściowego dokumentu HULU „Vow of Silence: The Assassination of Annie Mae,” który badał morderstwo Aquash i udział AIM w tej sprawie.

„Moja matka została zamordowana za odwagę mówienia o korupcji i nadużyciach, które szerzyły się w Ruchu Indian Amerykańskich” – napisała Pictou-Maloney na Facebooku. „Jej wytrwałość i zaangażowanie w sprawiedliwość oraz sprawę naszych narodów były niezłomne i kosztowały ją życie.”

Niektórzy działacze ruchu na rzecz zaginionych i zamordowanych tubylczych kobiet również twierdzili, że Peltier był współwinny, jeśli nie częściowo odpowiedzialny, za morderstwo Aquash.

„W ciągu ostatnich 48 godzin zostałam nazwana nienawistniczką, złą, zgorzkniałą, negatywną i skolonizowaną przez kilka osób, ponieważ ośmieliłam się nadal dzielić się brzydką prawdą o współudziale członków AIM, w tym Leonarda Peltiera, którzy milczeli lub kłamali i spiskowali, by ukryć prawdę” – napisała Pictou-Maloney. „Chociaż ktoś umiera, fakty i prawda się nie zmieniają. Ludzie cierpią, są zranieni odkryciem takiej zdrady i brutalności osób w AIM, które przez tak długi czas uważali za bohaterów.”

W poniedziałek była członkini legislatury stanu Dakota Północna, Ruth Anna Buffalo, która odwiedzała Peltiera i długo działała na rzecz jego uwolnienia, również wyraziła wdzięczność wobec tych, którzy walczyli o jego wyzwolenie.

„Jestem po prostu bardzo wdzięczna” – powiedziała. „Wdzięczna wszystkim, którzy pracowali na rzecz jego uwolnienia. Są ludzie (którzy o to walczyli), którzy zmarli, zanim doczekali tego dnia.”

Buffalo, obywatelka Narodów Mandan, Hidatsa i Arikara, powiedziała, że ma nadzieję zobaczyć Peltiera, kiedy wróci do Dakoty Północnej – ale tylko wtedy, gdy będzie to odpowiednie. „Chcę upewnić się, że najpierw zobaczą go jego przyjaciele i rodzina” – powiedziała.

Kevin Sharp, były główny sędzia Sądu Okręgowego USA dla Środkowego Okręgu Tennessee, prowadził działania prawne na rzecz uwolnienia Peltiera, zanim sprawę przejęło NDN Collective. Sharp złożył dwie petycje o ułaskawienie dla Peltiera – jedną podczas pierwszej administracji Trumpa, drugą za prezydentury Bidena.

Powiedział, że przyjął wiadomość o ułaskawieniu z „mieszanką ekscytacji i ulgi.”

„Ulga, ponieważ w końcu, w końcu wymierzono odrobinę sprawiedliwości, i ulga, ponieważ zaczynałem się niepokoić, że może to się nie wydarzyć” – powiedział.

Sharp wyjaśnił, że o sprawie dowiedział się od Connie Nelson, byłej żony Willie’ego Nelsona, która przekazała mu akta sprawy. „Jako były sędzia federalny i ktoś, kto rozumie zasady dowodowe, mogłem zrozumieć 'jak’ to się stało” – powiedział.

„Ale w ciągu kolejnych pięciu lat dowiedziałem się 'dlaczego.’ To doprowadziło mnie do zrozumienia nierównego traktowania tubylczych Amerykanów przez system prawny.”

Sharp powiedział, że decyzja Bidena o uwolnieniu Peltiera wykracza poza jedną sprawę.

Ściganie, skazanie i uwięzienie Peltiera było „symbolem wszystkich niesprawiedliwości, jakie spotkały tubylczych Amerykanów ze strony Stanów Zjednoczonych” – stwierdził.

https://ictnews.org/news/tears-of-joy-indian-country-reacts-to-leonard-peltier-clemency

****

Oświadczenie Rady Głównej Ruchu Indian Amerykańskich (AIM Grand Governing Counci) z 20 stycznia 2025 r.

Leonard Peltier ułaskawiony po dekadach walki Po prawie 50 latach niestrudzonych działań tubylczych aktywistów, obrońców i zwolenników na całym świecie, Leonard Peltier został ułaskawiony przez prezydenta Bidena. Peltier, starszy Anishinaabe i Dakota oraz członek Ruchu Indian Amerykańskich (AIM), był więziony za domniemany udział w strzelaninie w 1975 roku. Jego sprawa była naznaczona kontrowersjami i oskarżeniami o nadużycia prokuratorskie, a wielu uważało go za więźnia politycznego.

„Potrzeba było prawie 50 lat organizowania się na całym świecie, modlitw, ceremonii i działań, aby uwolnić naszego krewnego i starszego Leonarda Peltiera z więzienia,” powiedziała Lisa Bellanger, przewodnicząca AIM Grand Governing Council. Lider AIM i członek starszyzny Bill Means potwierdził te słowa, dodając: „Już najwyższy czas, aby pozwolić mu wrócić do domu.”

Dzięki skróceniu wyroku Peltier wreszcie będzie mógł powrócić na swoje ziemie ojczyste i spędzić resztę życia z rodziną. To zwycięstwo jest świadectwem niezłomnego zaangażowania niezliczonych osób, które solidarnie stały po stronie Peltiera i domagały się sprawiedliwości.

„Chi-miigwetch, wielkie podziękowania, dla wszystkich niezliczonych osób, które dołączyły do nas w sprzeciwie wobec ucisku rządowego i domagały się uwolnienia Leonarda Peltiera,” powiedziała Bellanger. „Dzisiaj przejdzie do historii jako jeden z najważniejszych dni dla Indian Amerykańskich. Dziękujemy prezydentowi Bidenowi oraz wszystkim, którzy wznosili modlitwy i nieustannie pracowali na ten dzień wolności dla Leonarda Peltiera.” Uwolnienie Peltiera to ważny moment w walce o prawa rdzennych ludów i potężne przypomnienie o znaczeniu wytrwałości oraz wspólnego działania w dążeniu do sprawiedliwości.

tłumaczenie: Marek Nowocień

Grafiki opublikowane w tekście pochodzą z indiańskich i europejskich kampanii na rzecz uwolnienia Leonarda Peltiera. Zdjęcie tytułowe: Photo Credit: Taro Yamasaki//Time Life Pictures/Getty Images).