Thanksgiving Day, amerykańskie Święto Dziękczynienia uchodzi za jedno z najważniejszych rodzinnych świąt w USA. Kojarzone z rodzinną kolacją, z indykiem jest obchodzone jako święto dziękczynienia za uratowanie pierwszych kolonistów z Plymouth przez Indian, którzy podarowali im swoją żywność, nauczyli ich amerykańskich upraw i w ten sposób uratowali przez okropną śmiercią głodową.

Tej opowieści towarzyszą „spotkania rekonstrukcyjne” w szkołach, gdzie dzieci odgrywają romantyczne role pielgrzymów i Indian pokojowo siedzących za jednym stołem.

Indian przez długie lata w tej narracji nie było. Początkowo uważano, że biali ludzie przybyli na ziemie dzikie, puste, nieodkryte i nieprzyjazne człowiekowi. Mówiło się często, że owi religijni ludzie dziękowali Bogu, że nie spotkali „dzikich Indian”. Z czasem, jakby przypadkiem, wspominano, że jacyś tubylcy w tej historii jednak byli i że tych białych uratowali. Dzisiejsi radykalni aktywiści indiańscy dodają „na własną i naszą zgubę”.

Chodzi o Indian z ludu Wampanoag, jednych z tych „dzikich Indian”, przed spotkaniem których wystrzegali się w modlitwach do Boga Pielgrzymi.

Okrutny paradoks całej tej historii polega na tym, że ci, którzy białych uratowali, lata później ponieśli śmierć z rąk swoich „podopiecznych” – Indianie ginęli w wojnach, walkach o ziemię, z powodu roznoszonych, nierzadko świadomie, chorób. Thanksgiving, wbrew swojej romantycznej otoczce, stało się więc symbolicznym początkiem końca świata Indian, jaki istniał „przed Kolumbem”.

Wzrastająca świadomość polityczna, kulturowa, religijna i historyczna samych Indian spowodowały, że historia tego „spotkania” zaczęła nabierać całkiem innego wyrazu; że zaczęto odkrywać prawdziwe oblicze kontaktów europejsko / amerykańsko – indiańskich. Wzrastająca fala odrzucenia kultu Krzysztofa Kolumba, kolonizatorów i misjonarzy jako zbawców Nowego Świata doprowadziła do tego, że obchodzone dotąd Święto Dziękczynienia jako „święto białych ludzi”, którzy świętują początki amerykańskiej cywilizacji, zaczęło „nasiąkać” tubylczym przekazem.

Lata 70. XX wieku, bogate w radykalne antyamerykańskie treści rodzącej się panindiańskiej rebelii, przyniosły korektę wyrazu tego święta – początkowo tylko wśród Indian, przypominających podczas głośnych protestów o początku ludobójstwa, z czasem przedostały się do ogólnej amerykańskiej opinii publicznej.

Jednak mimo upływu lat, mimo dostępu do większej liczby badań naukowych, mimo rozwoju idei praw człowieka i wzrastającego szacunku dla tubylczych tradycji, wielu rdzennych mieszkańców Ameryki nadal musi domagać się „indiańskiej wrażliwości” przy jego obchodzeniu i walczyć o należną im pamięć.

Ewa Dżurak, prezeska Polsko-Amerykańskiego Towarzystwa Etnologicznego, przypomina, że jedna z organizacji – United American Indians of New England – demonstruje w Plymouth od 48 lat przypominając o oszustwach, masakrach, ludobójstwie. Dzień Dziękczynienia uważa za dzień pamięci o ofiarach kolonizacji, protest przeciwko rasizmowi, dzień zwrócenia szczególnej uwagi na polityczną, ekonomiczną i kulturową sytuację amerykańskich Indian.

Judith LeBlanc, dyrektorka Native Organizers Alliance, apeluje w wysyłanych mailach o to, by uwzględniać tubylczą perspektywę: W Święto Dziękczynienia, świętując z rodziną, przyjaciółmi i dzieląc się jedzeniem, zapraszamy Cię do pomocy w rozwianiu mitu „pierwszego Święta Dziękczynienia” i jego milczenia na temat ludobójstwa i systemowego rasizmu. Zastanów się z wraz z nami nad historią rdzennych ludów i nad tym, jak wiele przeszliśmy, aby pozostać prężną i dynamiczną częścią dzisiejszego życia kulturalnego i politycznego.

Podczas spotkania modlitewnego na Alcatraz w 2021, podczas 400. rocznicę świętowania Thanksgiving, Andrea Carmen z ludu Yaqui, dyrektorka wykonawcza Międzynarodowej Rady Traktatów Indiańskich, mówiła: Ważne jest, aby pamiętać o brutalnej historii ludobójstwa, której doświadczyła ludność tubylcza; ważne jest również, abyśmy zebrali się razem, aby podziękować za nasze życie, przetrwanie i odporność naszych kultur oraz ducha oporu przekazanego nam przez naszych przodków.

Wątek siły, determinacji i przetrwania brzmi w tym roku mocniej niż zwykle – a to z powodu pandemii koronawirusa, a to z powodu niemijającej dumy z wyboru Deb Haaland (Pueblo Laguna) na szefową Departamentu ds. Wewnętrznych, z której pracą ogromne nadzieje wiąże wiele społeczności indiańskich w USA.

Rada Narodu Navaho, Dine przyjęła specjalne stanowisko, w którym czytamy m.in.: Nasi przodkowie żyli tu, w dobrze prosperujących społecznościach, na długo przed tym świętem narodowym i nadal tu jesteśmy – od niepamiętnych czasów.
Przypominamy o naszej odporności jako ludu Navajo, w czasach wspólnej walki z pandemią koronawirusa. To dzięki naszym tradycyjnym pieśniom, ceremoniom i modlitwom podtrzymujemy życie nas wszystkich w dzisiejszych czasach.
[…] Zbierzmy się razem bezpiecznie jako rodzina i przyjaciele podczas Święta Dziękczynienia, aby podzielić się wdzięcznością za liczne błogosławieństwa, które zostały nam dane. Wykorzystajmy ten czas, aby cieszyć się indykiem i baraniną, kibicować swojej drużynie piłkarskiej i spotykać się z bliskimi. Wysyłamy modlitwy wsparcia do wszystkich naszych wojowników na całym świecie. To dzięki odwadze naszych szyfrantów Navaho (Navajo Code Talkers) i wyróżniającej się służbie naszych mężczyzn i kobiet w mundurach służących dziś za granicą, możemy się cieszyć naszą wolnością. Niech będzie zapamiętane przez pokolenia, jak bardzo nasz suwerenny Naród wniósł wkład w różnorodną historię Stanów Zjednoczonych Ameryki.

Swą prywatną walkę, w którą w tym roku zaangażował opinię międzynarodową, od wielu lat prowadzi Randy Kritkausky, pisarz i członek Narodu Potawatomi. Od lat w okolicach Święta Dziękczynienia pisuje prośby do „Wall Street Journal”, by ten zrezygnował ze „zwyczajowej rocznicowej” publikacji wspomnień jednego z Pielgrzymów, który opisywał kontynent jako „ohydną i opustoszałą pustynię, pełną dzikich zwierząt i dzikich ludzi”.

Randy Kritkausky pisze tak: Ludzie Wampanoag uratowali kolonistów przed głodem i śmiercią. To historia, którą nasz naród obchodzi teraz jako Święto Dziękczynienia. Ale jeszcze bardziej niż ten niepokojący brak wdzięczności jest przekonanie, że w obu Amerykach nie było cywilizowanych ludzi. Ten światopogląd wytworzył stulecia ludobójczych praktyk, które wyeliminowały 90% rdzennej ludności, moich przodków. Tubylczy mieszkańcy wciąż doświadczają śmiertelnych uprzedzeń. Tylko w tym roku dowiedzieliśmy się o ponad 1300 nieoznaczonych grobach w szkołach rezydencjonalnych w Kanadzie. Wiemy, że tysiące rdzennych dzieci zmarło z powodu maltretowania, zaniedbania i chorób w systemie szkół z internatem. Odnoszenie się do pierwotnych mieszkańców Ameryki Północnej w 2021 r. jako „dzikich ludzi” jest rasistowskie i nie powinno być akceptowane w gazecie, która twierdzi, że jest międzynarodowym źródłem informacji.

Pisał wcześniej prośby do WSJ, które były ignorowane. W tym roku ogłosił publiczną kampanię pisania protestów do gazety. Podpisów ma przeszło 51 tysięcy i ciągle ich przybywa.

Ciekawą ankietę przeprowadziły „The Great Falls Tribune” i „USA Today” wypytując współczesnych Indian z wielu plemion o to, co Indianie myślą o Thanksgiving. Oto wybrane wypowiedzi:

Kasey Salois, 24 lata, Blackfeet i Little Shell: Nie możemy zmienić przeszłości, ale nie możemy też pozwolić, aby ona nas definiowała. To święto to mniej celebrowanie przeszłości, a zamiast tego celebrowanie tego, co mamy i czego możemy się spodziewać w przyszłości.

Jason Rosette, 45 lat, Chippewa Cree: Święto Dziękczynienia oznacza jedzenie z rodziną i dlatego jestem im wdzięczny. Ale czuję, że trzeba powiedzieć prawdę o tym, jak naprawdę powstała Ameryka. Została założona na zabójstwie moich przodków i rabunku naszej ziemi. Jedynym sposobem przezwyciężenia traumy historycznej jest nauczanie prawdy w szkołach.

Leslie Stump-Meyers, 35 lat, Chippewa Cree: Świętowanie kolonizacji rdzennej ludności jest smutne. Zamiast tego świętujemy, pamiętając, przez co przeszli nasi przodkowie i jak wytrwali.

Matt Wacker, 49 lat, Blackfeet, Haida, Tlingit i Cherokee: Dziękuję za to, co przeżyli moi przodkowie przez wiele pokoleń. Jestem dumny, ale też zasmucony ich zmaganiami i brakiem uznania przez szeroką społeczność.

Jeden z serwisów społecznościowych przypomniał artykuł autorstwa Skowis, Christine Nobiss, Plains Cree / Saulteaux, z magazynu „Bustle” z 2018 r., która wspomina szerszy kontekst świętowania Thanksgiving i zagrożeń wynikających z lekceważenia siły ich szkodliwego oddziaływania na opinię publiczną: Święto Dziękczynienia to trzecie z kolei problematyczne święto jesieni — święto, które może wydawać się nieszkodliwe, ale w rzeczywistości ma poważny wpływ na samopoczucie tubylczych Amerykanów. Pozostałe dwa to Dzień Kolumba i Halloween. Od drugiego poniedziałku października do czwartego czwartku listopada, tubylczy Amerykanie są wbijani w gorset rasowo obraźliwych, kulturowo zawłaszczonych i historycznie niedokładnych skojarzeń i stereotypów. Lista jest obszerna — parady z okazji Dnia Kolumba, pomniki, przemówienia …[…]; obraźliwe kostiumy na Halloween; akcesoria pielgrzymów i Indian… […] Wszystko to jest próbą ukrycia nieprzyjemnych prawd o prawdziwej historii tego kraju. Tubylczy organizatorzy robią postępy w dekolonizacji Dnia Kolumba, zastępując go Dniem Ludności Tubylczej, a także ujawniają prawdę o obraźliwych kostiumach na Halloween, które utrwalają niebezpieczną przemoc. Jednak Święto Dziękczynienia jest tak bardzo cenione przez amerykańskie społeczeństwo, że protesty i alternatywne obchody nie wywarły większego wpływu. Nadszedł czas, aby uczcić ruch oporu tubylców, opowiedzieć naszą historię tak, jak naprawdę się wydarzyła, i cofnąć romantyczne wyobrażenia o świętach, które od dawna tłumiły naszą perspektywę. Jako tubylcza aktywistka na rzecz dekolonizacji nazywam tę porę roku Okresem Oporu. Ponieważ Święto Dziękczynienia zbliża się wielkimi krokami, proszę o poświęcenie czasu na edukowanie swoich rówieśników o prawdziwej historii Dziękczynienia; wspierać tubylczych mieszkańców, którzy opierają się narracji o święcie.

Tegoroczne 400. Święto Dziękczynienia już za nami, ale emocje Indian konsekwentnie zwalczających sielankowy obraz kontaktów między europejskimi Pielgrzymami i amerykańskimi tubylcami pozostają wciąż żywe.

Krzysztof M. Mączkowski

Fotografia (WallpaperAccess.com, wolny dostęp) prezentuje fałszywy, sielankowy obraz Thanksgiving.