WINNIPEG, MANITOBA – W mroźny lutowy poranek 2025 roku, na obrzeżach wysypiska Prairie Green w kanadyjskiej prowincji Manitoba rodziny zamordowanych kobiet z tubylczych społeczności, aktywiści i przywódcy Pierwszych Narodów zgromadzili się, by otrzymać długo oczekiwane, choć bolesne wieści: podczas poszukiwań szczątków Morgan Harris i Marcedes Myran odnaleziono najprawdopodobniej ludzkie szczątki.

To odkrycie – choć niepotwierdzone przez śledczych – jest zarówno przełomem, jak i przypomnieniem o długiej walce, jaką tubylcze społeczności Manitoby prowadzą o sprawiedliwość dla zaginionych i zamordowanych kobiet.

MMIWG – nierozwiązany kryzys narodowy

Jedna z oficjalnych grafik kampanii MMIWG

Problem zaginionych i zamordowanych tubylek (MMIWG) w Kanadzie jest systemowy i ma głębokie historyczne korzenie. Jego źródła sięgają epoki kolonizacji, gdy pierwotne społeczności były systematycznie wypierane z ich ziem, a kobiety narażone na przemoc ze strony osadników i władz. Przez dekady polityka asymilacyjna, w tym przymusowe umieszczanie tubylczych dzieci w szkołach rezydencjalnych, rozrywała rodziny i odbierała kobietom ochronę bliskich.

Brak ochrony prawnej tubylczych kobiet utrzymywał się także w XX wieku – jeszcze do 1985 roku prawo kanadyjskie odbierało status rdzennym kobietom, które poślubiły nierdzennych mężczyzn, co skutkowało wykluczeniem ich z własnych społeczności. Dopiero w XXI wieku problem MMIWG zyskał szersze zainteresowanie opinii publicznej, lecz mimo przeprowadzonych dochodzeń i raportów, skala zaginięć i morderstw pozostaje dramatycznie wysoka.

Według danych Krajowego Dochodzenia w sprawie MMIWG, tubylcze kobiety i dziewczęta stanowią około 4% populacji Kanady, ale są ofiarami morderstw pięciokrotnie częściej niż nietubylki. Przez dekady ich zaginięcia były ignorowane przez służby śledcze, co prowadziło do masowych protestów i działań oddolnych, mających na celu wymuszenie reakcji władz. Wiele spraw pozostaje nierozwiązanych, a społeczności rdzenne domagają się systemowych reform w policji i wymiarze sprawiedliwości.

Tubylcze społeczności Manitoby

Flaga Manitoby

Manitoba jest domem dla licznych społeczności rdzennych, w tym Pierwszych Narodów, Métis i Inuitów. Prowincja posiada 63 uznane społeczności Pierwszych Narodów, które należą do różnych grup językowych, w tym Anishinaabe, Cree, Oji-Cree, Dakota i Dene. Winnipeg jest miastem o największej populacji tubylczej spośród wszystkich kanadyjskich metropolii – według spisu ludności z 2021 roku, około 102 000 osób, czyli ponad 12% populacji miasta, identyfikuje się jako tubylcy.

Pomimo bogatego dziedzictwa kulturowego, rdzenni mieszkańcy Manitoby borykają się z wysokimi wskaźnikami ubóstwa, bezdomności oraz przemocą ze strony systemu kolonialnego i wymiaru sprawiedliwości. Problem MMIWG jest szczególnie dotkliwy w tej prowincji, gdzie dziesiątki kobiet zaginęły bez śladu w ostatnich dekadach.

Kiedy państwo zawodzi, społeczność działa

Problem zaginionych i zamordowanych kobiet tubylczych (MMIWG) jest od dekad uznawany w Kanadzie za kryzys narodowy. W Winnipeg – epicentrum tej tragedii – setki kobiet i dziewcząt zaginęło bez śladu, często w obliczu obojętności władz i policji. W 2022 roku brutalne morderstwa czterech kobiet tubylczego pochodzenia, w tym Harris i Myran, wywołały gniew i mobilizację społeczną, ale też ujawniły systemową niechęć władz do zajęcia się problemem.

Pierwszym ciosem dla rodzin było stanowisko policji w Winnipeg, która początkowo odmówiła przeszukania wysypiska Prairie Green, uzasadniając to trudnymi warunkami terenowymi, brakiem odpowiedniego monitoringu GPS ciężarówek śmieciowych i wysokimi kosztami operacji. Organizacje tubylcze oraz rodziny ofiar rozpoczęły serię protestów, w tym demonstracje pod budynkami rządowymi i policyjnymi, apele do władz federalnych oraz petycje wzywające do przeprowadzenia poszukiwań. Wielu aktywistów podkreślało, że odmowa poszukiwań wpisuje się w długą historię systemowej obojętności wobec losu tubylczych kobiet.

Szczególnie symbolicznym gestem był protest na wysypisku Brady Road, gdzie powstał Camp Morgan – miejsce pamięci i oporu, w którym przez dwa lata płonął święty ogień upamiętniający ofiary. W 2023 roku ówczesna premier Manitoby, Heather Stefanson, podtrzymała decyzję o nieprzeprowadzaniu poszukiwań, powołując się na zagrożenia zdrowotne dla pracowników oraz wątpliwe szanse na odnalezienie ciał.

Długa droga ku sprawiedliwość

Jednym z charakterystycznych elementów kampanii MMIWG jest symbol czerwonej dłoni odciśniętej na twarzy. Symbolizuje próbę uciszania molestowanych tubylczych kobiet

Maj 2022 – Szczątki Rebeki Contois, jednej z ofiar, zostają odnalezione na miejskim wysypisku Brady Road. Policja ustala, że kolejne ofiary seryjnego mordercy Jeremy’ego Skibickiego mogły zostać wywiezione na prywatne wysypisko Prairie Green.

Grudzień 2022 – Skibicki zostaje aresztowany i oskarżony o cztery morderstwa z premedytacją. Policja ogłasza, że nie będzie przeszukiwać wysypiska Prairie Green. Społeczność tubylczych kobiet i organizacje praw człowieka rozpoczynają protesty, domagając się zmiany decyzji.

Styczeń 2023 – Lipiec 2023 – Rodziny Harris i Myran, wsparte przez lokalne grupy i organizacje, organizują demonstracje pod siedzibą rządu Manitoby i na wysypiskach. Powstaje Camp Morgan – obozowisko protestacyjne na Brady Road, gdzie przez dwa lata płonie tubylczy święty ogień, upamiętniający ofiary.

Lipiec 2023 – Premier Stefanson definitywnie odrzuca możliwość poszukiwań, twierdząc, że raport wykazuje „zbyt duże ryzyko” dla zdrowia pracowników. Równocześnie jej partia prowadzi kampanię wyborczą pod hasłem sprzeciwu wobec przeszukania wysypiska.

Październik 2023 – Wybory w Manitobie wygrywa Wab Kinew, pierwszy tubylczy premier prowincji, który zobowiązuje się do przeprowadzenia poszukiwań na terenie Prairie Green.

Marzec 2024 – Kończąc przerzucanie się odpowiedzialnością, rząd Manitoby i władze federalne zgadzają się na sfinansowanie poszukiwań. Rusza proces rekrutacji zespołu śledczego.

Październik 2024 – Rozpoczyna się etap wstępnych przygotowań na wysypisku: budowa infrastruktury, usuwanie warstw śmieci i przygotowanie strefy poszukiwań.

Grudzień 2024 – Oficjalne rozpoczęcie przeszukiwań, w których uczestniczą także zespoły rdzennych techników kryminalistycznych i archeologów.

Luty 2025 – Odkrycie możliwych ludzkich szczątków. Poszukiwania zostają wstrzymane na czas badań sądowych.

Jeden wyrok nie wystarczy

W lipcu 2024 roku Jeremy Skibicki został skazany na cztery kary dożywotniego pozbawienia wolności bez możliwości zwolnienia warunkowego przez 25 lat za zamordowanie Harris, Myran, Contois i nieznanej kobiety, którą tubylcza społeczność nazwała Mashkode Bizhiki’ikwe, Bizonią Kobietą. Podczas procesu ujawniono, że wybierał swoje ofiary spośród kobiet przebywających w schroniskach dla bezdomnych i porzucał ich zwłoki na śmietnikach.

Mimo że sprawa Prairie Green zyskała szeroki rozgłos, w Manitobie wciąż istnieją dziesiątki nierozwiązanych spraw zaginionych tubylczych kobiet. Według raportów policyjnych od lat 80. XX wieku w samej Manitobie zaginęło ponad 250 rdzennych kobiet i dziewcząt.

Przykładem jednej z głośnych nierozwiązanych spraw jest zaginięcie Claudette Osborne-Tyo, która zniknęła w 2008 roku w Winnipeg i nigdy nie została odnaleziona. Kolejną tragiczną historią jest sprawa Tanyi Jane Nepinak, która zaginęła w 2011 roku – jej szczątki mogły zostać wyrzucone na wysypisko, lecz nigdy ich nie odnaleziono. Organizacje Pierwszych Narodów apelują, aby sprawa Prairie Green nie była wyjątkiem, lecz początkiem szerszych działań na rzecz wyjaśnienia wszystkich zaginięć.

Czy Kanada wyciągnie wnioski?

Logo kampanii Idle No More w Kanadzie

Odkrycie na Prairie Green może stać się punktem zwrotnym w kanadyjskim podejściu do spraw MMIWG. Warto przypomnieć, że w 2012 roku w Kanadzie narodził się ruch „Idle No More” („Dość bierności!”), który miał na celu walkę o prawa tubylczych społeczności i ochronę ich ziem. Protesty organizowane w jego ramach zwróciły uwagę na systemową niesprawiedliwość wobec rdzennych kobiet i doprowadziły do zwiększenia świadomości społecznej na temat MMIWG.

Ruch ten pomógł też w wywarciu presji na rząd, co w 2016 roku przyczyniło się do rozpoczęcia dochodzenia w sprawie zaginionych i zamordowanych tubylczych kobiet i dziewcząt. Wciąż jednak potrzeba konkretnych działań, by systemowa przemoc wobec tubylczych kobiet została skutecznie zwalczona. Organizacje kobiece oraz liderzy polityczni wzywają rząd federalny do wdrożenia 231 zaleceń raportu Krajowego Dochodzenia w sprawie MMIWG z 2019 roku.

To nie tylko kwestia znalezienia szczątków – mówi Kyra Wilson, wieloletnia aktywistka i szefowa Zgromadzenia Wodzów Manitoby. To walka o to, by tubylkom nie odbierano godności, by traktowano nas jak ludzi, a nie jak liczby w statystykach.

Jedno jest pewne, zawołanie „Idle No More!” pozostaje wciąż aktualnym hasłem kanadyjskich Pierwszych Narodów, a żądań sprawiedliwości tubylczych kobiet z Manitoby i całej Kanady nie przykryje największe nawet wysypisko.

Marek Nowocień

 

 

 

Graficzna prezentacja idei indiańskiej kampanii #MMIWG na rzecz zaginionych i mordowanych tubylczych kobiet w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie autorstwa #IndigenousEnvironmentalNetwork