Wszyscy interesujący się panindiańskim ruchem wolnościowym w USA z lat 70. XX wieku pamiętają bardzo charakterystyczny obrazek człowieka naznaczającego farbami twarze przywódców indiańskiej okupacji osady Wounded Knee w 1973 r.

To Leonard Crow Dog, jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci AIM (American Indian Movement, Ruch Indian Amerykańskich), przywódca duchowy Ruchu i jeden z liderów panindiańskiego odrodzenia duchowego, jakie było elementem tej wielkiej rewolty Indian w USA w latach 70.

Leonard Crow Dog urodził się w 1942 roku w rezerwacie w Rosebud w Południowej Dakocie. Był potomkiem jednej z najbardziej znanych rodzin, z której wywodzi się wielu znaczących szamanów i przywódców Lakotów.

Jak pisze Rodney Bordeaux, prezydent Siuksów z Rosebud (Indianz.com, 7 czerwca 2021), Leonard Crow Dog był potężnym Wicasa Wakan, Świętym Człowiekiem, z piękną wizją Świętej Tajemnicy Wszechświata. Leonard był w kontakcie ze świętą mocą, która łączy nas wszystkich i Stworzenie. […] Przez całe życie Crow Dog uczył się na Uniwersytecie Wszechświata, jak sam powiedział, i podzielił się swoim zrozumieniem WoLakoty z naszym Sicangu Oyate, Oceti Sakowin i ludami wszystkich narodów.

Był aktywnym uczestnikiem wielu indiańskich protestów, inicjatyw i akcji organizowanych przez Indian i AIM w tamtym czasie. Brał udział w protestach antyrasistowskich w Rosebud i Custer, w Karawanie Złamanych Traktatów w 1972 roku, która zakończyła się głośną i spektakularną okupacją siedziby Biura do Spraw Indian (BIA) w Waszyngtonie. Był uczestnikiem okupacji osady Wounded Knee w agencji Pine Ridge w 1973 r.

Podczas okupacji mówił o swojej wizji: Stojąc na wzgórzu, gdzie tylu ludzi pochowano we wspólnym grobie, stojąc tam w tej zimnej ciemności pod gwiazdami, poczułem łzy spływające po mojej twarzy. Nie potrafię opisać tego, co czułem. Usłyszałem głosy dawno zmarłych tancerzy duchów wołających do nas.

Dołączył do protestujących i do AIM z pełnym przekonaniem, że na ich oczach rodzi się współczesność przyszłości narodów indiańskich w USA. Swoim ludziom z Rosebud mówił wówczas: Martwię się o was. Widziałem, jak wiele trudów znieśliście. Nie chcę, żebyście zostali pominięci. Nie chcę was widzieć w domach starców. Nie chcę widzieć was biednymi i głodnymi. Jesteście prawdziwymi Indianami, prawdziwymi Lakota, jesteście kręgosłupem narodu. Znacie język i zwyczaje naszych ludzi, ale was głos nie został usłyszany.

Do AIM został zaproszony przez Dennisa Banksa, kolejnego legendarnego lidera Ruchu, w 1970 r. Banks spotkał się z Crow Dogiem szukając duchowego przywódcy dla Ruchu, który miał być przede wszystkim ruchem odnowy moralnej i religijnej. Powiedział im, że aby ta organizacja przetrwała, muszą mieć duchową bazę – Crow Doga wspomina Lenny Foster z Narodu Diné Andrew Kennardowi, dziennikarzowi Native News Online (9 czerwca 2021), uczestniczący z Crow Dogiem w wielu kluczowych kampaniach AIM – zabrał ich na ceremonię szałasu potu i zachęcił ich do udziału w używaniu fajki w ich modlitwach… Był silnym nauczycielem przekazywania tych ceremonii nie tylko ludowi Lakota, ale i wszystkim w Kraju Indian.

Cytowany wcześniej Bordeaux wspomina, że Crow Dog był zaangażowany w wiele aspektów ruchu obywatelskiego, praw człowieka, praw Indian, praw religijnych, obrony tradycji plemiennych. Odtwarzał Taniec Słońca w wielu rezerwatach na terenie USA. Pod koniec lat 80. Crow Dog odegrał kluczową rolę w promowaniu uchwalenia ustawy o wolności religijnej Indian amerykańskich oraz zaangażował się w lobbowanie ustawy o samostanowieniu Indian – dwa akty prawne, które zmieniły stosunki między rdzennymi Amerykanami a Stanami Zjednoczonymi. Był zaangażowany w edukację i promocję indiańskich dzieci i młodzieży dzieci. Wierzył w powrót Lakota do świętych ziem w Czarnych Wzgórzach. Był zaangażowany w ratowanie bizonów i ich powrót na ziemie Siuksów, twierdząc, że tam, gdzie są bizony, tam będą się rozwijać społeczności Lakota.

Leonardzie, dziękujemy ci za wszystkie twoje dobre uczynki i troskę o naszych rdzennych mieszkańców. Szefie Crow Dog, życzymy Ci Błogosławieństwa Wakan Tanka, Wielkiego Ducha, i pokoju, gdy znajdziesz swoich krewnych w swojej Świętej Podróży – kończy swe wspomnienie wódz Bordeaux.

Crow Dog po okupacji Wounded Knee został, jak wielu innych przywódców AIM, aresztowany i osadzony w więzieniu. Po dwóch latach – po naciskach światowej opinii publicznej i Narodowej Rady Kościołów – został zwolniony. Powrócił do Dakoty Południowej i ponownie zaangażował się w nauczanie praw swojej wiary, przeprowadzał szałasy potu i ceremonie pejotlowe, Tańce Słońca i inne duchowe praktyki.

Przewodniczący Shakopee Mdewakanton, Keith B. Anderson, wydał oświadczenie (za Indian Country Today, 10 czerwca 2021), w którym powiedział, że ich naród dołącza do Oceti Sakowin z całego kraju Indian i z całego świata wspominając życie wodza Leonarda Crow Dog: Przez wiele lat nasze plemię i jego przywódcy współpracowali z Wodzem Crow Dog i wieloma innymi z Oceti Sakowin, gdy zbieraliśmy się razem, aby chronić i odzyskiwać ziemię znaną jako Pe Sla, część świętych Czarnych Wzgórz […] Crow Dog zapewniał kulturową i duchową wiedzę przywódcom plemiennym i przedstawicielom wielu społeczności, którzy kierowali ich przesłaniem, by Plemiona odzyskały należny im autorytet i opiekę nad świętą ziemią, obiecaną Wielkiemu Narodowi Siuksów w traktatach z Ft. Laramie z 1851 i 1868 r., a następnie podstępnie i nielegalnie zawłaszczoną.

Z wyrazami współczucia pospieszyli członkowie inicjatywy NDN Collective. organizacji prowadzonej przez tubylczych Amerykanów, której celem jest budowanie rdzennej mocy i zrównoważonych rozwiązań dla indiańskich społeczności w kraju. Szef NDN Collective, Nick Tilsen, z Narodu Oglala Lakota, napisał, że Crow Dog oddał swoje życie za ludzi poprzez swoje ceremonie, pieśni, Taniec Słońca, poprzez swoją aktywność polityczną i odważne przywództwo. Zapewnia, że Jego dziedzictwo będzie kontynuowane dzięki temu, robiąc z tym wszystkim, czego nauczył nas dzięki swojej miłości do ludzi. Tilsen powiedział, nawiązując do aktywności Crow Doga na rzecz wolności religijnych amerykańskich Indian: Nigdy nie pozwolimy, aby nasze ceremonie zostały ponownie zakazane. Będziemy walczyć o nasze ziemie, działań na rzecz ożywiania naszych języków i stawać w obronie naszych ludzi. Zrobimy to jako dumni tubylcy stojący na ramionach tego nieustraszonego przywódcy, wujka, taty, dziadka i brata. Musimy być dla siebie dobrzy, kochać się nawzajem i prowadzić sercem.

Wśród wielu głosów, jakie napłynęły do rodziny Crow Doga, znaczący jest ten od Leonarda Peltiera z Narodu Chippewa, oskarżonego o zabójstwo dwóch agentów FBI podczas tzw. „incydentu w Oglala”, jednego z najbardziej znanych indiańskich politycznych więźniów politycznych, osadzonych w więzieniu po wątpliwej jakości procesie sądowym. Napisał m.in. Crow Doga spotkałem w latach 60-tych, kiedy oboje byliśmy w Kolorado na jakimś indiańskim wydarzeniu. Minęło tak dużo czasu, że zapomniałem o co to było, ale wiem, że chodziło o traktaty i prawa obywatelskie dla wszystkich narodów w USA. […] Później, już w Rosebud, zostaliśmy prawdziwymi przyjaciółmi. Zaprosił mnie do swojego domu i poznałem jego matkę, ojca i rodzinę. Jego matka pokochała mnie i adoptowała mnie jako jednego ze swoich synów, aby zastąpić bliźniaka Leonarda, który zmarł przed laty. Tak więc Leonard i ja zostaliśmy braćmi i dobrymi przyjaciółmi. Podobały mi się jego ceremonie, ponieważ zawsze wkładał w nie dobrą moc, która czyniła je bardziej interesującymi i ekscytującymi… […] chcę, aby wszyscy wiedzieli, że Leonard ciężko walczył o nasze narody, nasze traktaty i nasze prawa religijne, odprawił tysiące ceremonii i zwrócił wiele do naszych religii. Będziemy za nim tęsknić i nie sądzę, żeby kiedykolwiek ktokolwiek go zastąpił.

Przy tej ogromnej aktywności na rzecz praw Indian, nie dziwi jego obecność podczas największego współczesnego protestu Indian przeciwko budowie rurociągu Dakota Access przez tereny traktatowe Siuksów ze Standing Rock w 2016 r. To właśnie tam lakocka starszyzna przyjmowała znaczący i bardzo symboliczny akt skruchy białych weteranów, którzy klęcząc przed indiańskimi przywódcami (wśród których zasiadał Leonard Crow Dog) przepraszali ze łzami w oczach za wcześniejsze morderstwa, jakich na Indianach dokonywała amerykańska armia. Żołnierzy, proszących o wybaczenie za wieki ataków na tubylczych Amerykanów, Crow Dog przyjął z życzliwością i przy tej okazji wezwał do pokoju na świecie.

Gay Kingman, dyrektor wykonawcza Stowarzyszenia Przewodniczących Plemion Wielkich Równin wspomina: Po raz pierwszy spotkałam Leonarda Crow Dog w 1969 roku w Minneapolis, na Franklin Street, w sercu tamtejszej społeczności. Byłam tam, aby pomóc mojemu mężowi Chuckowi Robinsonowi założyć pierwszą szkołę przetrwania Ruchu Indian Amerykańskich (AIM). Crow Dog wrócił wtedy, by zaoferować wsparcie i modlitwy. […] Nawet w ostatnich latach swojego życia wódz Leonard Crow Dog, gdy był chory i przykuty do wózka inwalidzkiego, nigdy nie przestał spędzać z nami czasu, kiedy go o to poprosiliśmy, odmawiając modlitwy i dając nam pociechę. Był z nami na spotkaniu plemiennym niedawno w 2020 roku, aby modlić się i pomóc w przeprowadzeniu ceremonii w Pe Sla, świętej ziemi, która ma wrócić do Siuksów.

Marek Nowocień, jedyny europejski uczestnik Longest Walk II w 2008 r., który przeszedł z Indianami całą trasę z Alcatraz do Waszyngtonu, w swoim wspomnieniu na FB napisał: W 1979 roku, rok po Najdłuższym Marszu i pierwszym spotkaniu IITC* na ziemi Nawahów, Leonard Crow Dog sprowadził Taniec Słońca do Dinetah. Taniec pozostał…

Krzysztof M. Mączkowski

*IITC – The International Indian Treaty Council, Międzynarodowa Rada Traktatów Indiańskich.

Na zdjęciu grafika Paula Davisa z 1977 r. prezentująca Leonarda Crow Doga. Znajduje się w zasobach National Portrait Gallery, Smithsonian Institution.