WYSPA ŻÓŁWIA 03 / 2019

Nieprzypadkowo indiańska okupacja wyspy Alcatraz w latach 1969 – 1971 jest
głównym tematem bieżącego numeru magazynu Wyspa Żółwia. W tym roku
przypada 50. rocznica początku tej okupacji i stanowi symboliczny początek
odrodzenia indiańskiego w XX wieku.

Jeśli za symboliczne zakończenie indiańskiej wolności w XIX wieku uznamy masakrę
nad strumieniem Wounded Knee w 1890 r., to okupacja Alcatraz w 1969 r. otwiera
nową erę w historii społeczeństw indiańskich w Ameryce Północnej.

Nie była pierwszą próbą odzyskania głosu przez Indian w USA, ale pierwszą
głośną, której sława obiegła cały świat i dzięki temu trafiła również do Polski.
Okupacja wyspy, co pokazują teksty zamieszczone w niniejszym numerze,
była nie tylko zbrojnym pokazem zbuntowanych Indian, zmęczonych realiami
rasistowskich i notorycznie godzących w ich prawa obywatelskie wyskoków
władz federalnych, stanowych i „zwykłych Amerykanów”, ale wydarzeniem
na wskroś politycznym, religijnym, społecznym, kulturowym, wydarzeniem,
do którego Indianie przygotowywali się już od dłuższego czasu.

W miastach i rezerwatach wzrastała świadomość rasowej, duchowej i etnicznej
odrębności. Indianie mieszkający w miastach, którzy trafili tam w wyniku
realizacji amerykańskiej polityki asymilacji Indian z białym, amerykańskim
społeczeństwem, „przypomnieli sobie” o swoich korzeniach, o rezerwatach,
jakkolwiek dziwnie to dziś zabrzmi, jako o swoich małych ojczyznach.
Zaczęły powstawać indiańskie organizacje – wśród nich najbardziej znane
Ruch Indian Amerykańskich, Krajowa Rada Indiańskiej Młodzieży i inne – które
wchodziły w sojusz ze „starymi” Indianami, tradycyjnymi wodzami, szamanami,
przywódcami plemiennymi, tworząc barwny sojusz na rzecz lepszej indiańskiej
przyszłości.

Red Power, inspirowana afroamerykańską Czarną Siłą, stała się jednym z symboli
cywilizacyjnej rewolty przełomu lat 60. i 70. Indianie całkiem udanie wykorzystali
szansę nagłośnienia swoich postulatów i rozpoczęli wówczas długą, wyboistą drogę
odzyskiwania należnego miejsca w amerykańskim – i kanadyjskim – społeczeństwie.
Wydając niniejszy numer chcemy symbolicznie dołączyć do tych którzy celebrują
tę ważną dla Indian rocznicę. Kto śledzi wydarzenia w Kraju Indian, wie, jak dużo
działo się ostatnio w Stanach, Kalifornii i na samej wyspie. To pokazuje jak ważne,
jak integrujące dla Indian jest to wydarzenie. Mimo upływu 50 lat Indianie nadal
świętują tę rocznicę, przekazując wspomnienia coraz młodszym pokoleniom.

Kto był na Alcatraz wie, jak zaskakująco dużo jest śladów indiańskiej okupacji,
jak przejmująco brzmią hasła okupacji na wyspie, z najbardziej znanym
„Indianie witają na Ziemi Indian” umieszczonym na ścianie nad głównym
wejściem do dawnego więzienia.

Wybaczcie prywatną refleksję. Gdy wstępowałem do kręgu Polskiego Ruchu
Przyjaciół Indian w latach 80. chłonąłem opowieści starszych kolegów
o American Indian Movement, o Red Power, o okupacji Alcatraz w 1969 r.
i Wounded Knee w 1973 i wielu innych, o znanych nazwiskach tej indiańskiej
rebelii. Śmiem twierdzić, że wielu z nas – bo ja na pewno – wchodziło z tymi
opowieściami w dorosłe życie. Dzięki nim te sprawy interesują mnie do dziś.
I dzięki temu z wielkim przejęciem mogę zaprosić do lektury trzeciego już
numeru magazynu Wyspa Żółwia.

Krzysztof M. Mączkowski

Zawartość numeru 03 / 2019:

• „Trzymamy skałę!”; Krzysztof M. Mączkowski.
• ,,Jesteśmy jednym życiem” – pół wieku głosów z Alcatraz; Marek Nowocień.
• Flower Power i Red Power: 50 lat po Woodstock Festival; Waldemar Kuligowski.
• Frank Hamilton Cushing „W stronę Zuni” – fragment; tłum. Bartosz Hlebowicz.
• Nieludzkie szkoły Kanady; Krzysztof M. Mączkowski.
• Nowości wydawnicze na Wyspie Żółwia. Książki naukowe, popularne, edycje źródeł i reportaże dotyczące tubylczych Amerykanów wydane w latach 2016-2019; Cezary Cieślak.
• Sacred Run 1990 – 2020. Zaproszenie; Krzysztof M. Mączkowski.

# PDF Wyspa Żółwia 3 – do pobrania

Magazyn Wyspa Żółwia jest dofinansowywany ze środków publicznych Miasta Poznania
#poznańwspiera
Poznań Wspiera