Indianie, jak wszyscy inni na świecie, też mają swoją plany, swoje marzenia i oczekiwania. Zastanawiają się nad przyszłością w swoich społecznościach – rezerwatowych lub miejskich – i śledzą wydarzenia polityczne, społeczne i kulturalne. I sami je kreują. Przypatrzmy się, jak wygląda rok 2024 w tubylczej perspektywie.

Rok 2024 zostanie zdominowany przez amerykańskie wybory prezydenckie. Mimo, że to „białe wybory” to jednak nie pozostają bez echa dla społeczności indiańskich, ich przyszłości ekonomicznej, autonomii rezerwatów, spraw ochrony świętych ziem, ba, mają olbrzymi wpływ na kondycję społeczności indiańskich w kraju.

Indiańscy komentatorzy i dziennikarze już zauważają, że kampania ogniskująca się na sprawach gospodarki, polityki zagranicznej, w krajowej debacie politycznej pomija, niestety, sprawy tubylczej ludności Stanów Zjednoczonych.

Niektórzy komentatorzy widzą to tak: pomijanie Indian w debacie politycznej jest i groźne, i nierozważne; ludność indiańska USA to prawie 9 mln obywateli, a więc ok. 2,6 procent całkowitej populacji tego państwa. I jeśli nawet ktoś nie umie docenić tej siły, to sytuacja demograficzna kilku stanów licznie zamieszkiwanych przez Indian oznacza, że głos tubylczych Amerykanów z łatwością może przeważyć w głosowaniu. W USA jest znane pojęcie tzw. stanów swingujących, a więc takich, w których dość często dochodzi do zamiany politycznych sympatii na rzecz kandydatów republikańskich lub demokratycznych. W kilku wygrywa ten kandydat, który zdobędzie emocje ludzi tam zamieszkujących – również Indian.

Native News Online w redakcyjnym komentarzu pt. Kraj Indian może ukształtować krajobraz wyborczy w USA w 2024 r. pisze wprost: Nie powinniście lekceważyć politycznego znaczenia Kraju Indian!

Redaktorzy NNO piszą tak: Skromny procentowy udział ludności tubylczej w całkowitej populacji Stanów Zjednoczonych może u niektórych wywoływać wrażenie, że nie warto inwestować w tę społeczność jako potencjalną bazę wyborców. Jednakże, chociaż populacja tubylczych Amerykanów może być uznana jako ogólnie mała, stanowi ona znaczną część populacji kilku kluczowych stanów.

I przypominają, że populacja Alaski to 22% ludności tubylczej, reprezentowanej przez ponad 200 plemion – a więc znacząca siła polityczna. Ludność tubylcza pokazała w historii, że może zdecydować o wyborach: republikańska senator Lisa Murkowski i przedstawicielka Demokratów, Mary Peltola, stwierdziły, że zdobyły swoje mandaty dzięki poparciu społeczności tubylczych. A w stanie Michigan zamieszkuje 100 tysięcy tubylczych mieszkańców uprawnionych do głosowania – czy oni też się nie liczą?

Komentatorzy NNO z żalem stwierdzają, że Demokraci tradycyjnie obierają, jako głównych wyborców, ludność afroamerykańską w tym stanie, szczególnie w rejonie Detroit, podczas gdy społeczność tubylczych Amerykanów jest często ignorowana podczas głównych kampanii.

Uznają to za straconą szansę dla polityków, ale za niebezpieczne dla samych Indian: taka sytuacja w żaden sposób nie pomaga rozwiązaniu problemu marginalizacji lokalnych indiańskich społeczności. Alaska i Michigan to dwa stany ze znaczną populacją rdzennych Amerykanów, ale bynajmniej nie są to jedyne dystrykty, w których głosy tubylców mają znaczenie polityczne. Stany na południu i południowym zachodzie są domem dla tubylczych wyborców, którzy powinni / mogą zaangażować się w proces demokratyczny.

I piszą dalej: Jest bardzo mało prawdopodobne, że grupy obywateli, które poczuły się ignorowane zarówno przez Trumpa, jak i Bidena, wezmą udział w głosowaniu, chyba że poczują się bezpośrednio zagrożone propozycjami politycznymi któregokolwiek z kandydatów.

Gdy oceniają szanse Trumpa lub Bidena, piszą tak: Donald Trump może prowadzić w sondażach, ale jego poprzednie wyniki wśród Indian amerykańskich nie są wybitne. To może dać Bidenowi przewagę, ale tylko wtedy, gdy w ramach kampanii dotrze do społeczności plemiennych. Z drugiej strony ci, którzy proponują przepisy faworyzujące daną społeczność mogą zyskać gwałtowne poparcie – takie zwycięstwo Trump odniósł w Karolinie Północnej, ogłaszając w trakcie kampanii wyborczej propozycję uznania plemienia Lumbee. Wiele lat po tym nadal cieszy się on przychylnością tej społeczności.

W innym artykule wspominają o aktywności Narodowej Koalicji Rodzin Miejskich Indian (NUIFC), która zainwestowała ponad milion dolarów, aby pomóc tubylczym Amerykanom mieszkającym w miastach w dokładnym policzeniu w Spisie Ludności 2020. Z nowego raportu organizacji wynika, że inwestycja ta zwróci się w nadchodzących wyborach, komentują dziennikarze NNO, bowiem spis powszechny z 2020 r. wykazał ogromny, 86,5% wzrost populacji Indian amerykańskich i rdzennych mieszkańców Alaski.

Liczenie się, wpisywanie do rejestru Spisu Ludności, pozwala oszacować liczebność Indian i innych ludów tubylczych USA, co skutkuje zwiększeniem świadomości obywatelskiej, społecznej i w efekcie politycznej, a więc wyborczej. Dzięki takiej aktywności wiemy między innymi to, że „siłę wyborczą” Indianie mają nie tylko w Michigan i na Alasce, ale i w Arizonie, Montanie, Nevadzie, Karolinie Północnej i Wisconsin.

 NUIFC i nasze organizacje członkowskie są siłą napędową w kształtowaniu przyszłości wyborów. Nasze wysiłki nie tylko mają wpływ; mają one charakter transformacyjny, zapewniając, że głosy rdzennych mieszkańców będą nie tylko słyszane, ale będą miały wpływ na wszystkich poziomach wyborów politycznych – mówi Laura Harris (Komanczka), prezeska zarządu NUIFC – Jesteśmy bardzo dumni z kluczowej roli NUIFC w promowaniu wzmacniania postaw obywatelskich i kształtowaniu przyszłości, w której reprezentacja Kraju Indian jest coraz silniejsza.

Narodowe Centrum Rozwoju Przedsiębiorczości Indian Amerykańskich (The National Center for American Indian Enterprise Development, NCAEID) ogłosiło zestaw 40 głośnych młodych (do 40.) tubylczych nazwisk roku 2024. Wśród nich są laureaci i nominowani do Oscara, dziennikarze, prawnicy, politycy plemienni, liderzy biznesu i inni.

Wśród nich są m.in.:

  • Morningstar Angeline (Czipewejowie Kri z Rocky Boy) – aktorka z Albuquerque, stan Nowy Meksyk,
  • Justin Barrett (Wschodni Szaunisi z Oklahomy) – skarbnik, wschodni Szaunisi;Lawton, stan Oklahoma,
  • Kathy DeerInWater (Czirokezi) – wiceprezes ds. programów i badań, AISES;Grand Rapids, stan Minnesota,
  • Derek Red Arrow Frank (Nez Perce) – zastępca prawnika oraz jeden z liderów i współzałożyciel grupy prawników indiańskich w Stokes Lawrence;Yakima, stan Waszyngton,
  • Lily Gladstone (Czarna Stopa) – aktorka, Mountlake Terrace, stan Waszyngton,
  • Kim Ironroad (Siuksowie ze Standing Rock) – starszy asystent programowy, Fundacja Billa i Melindy Gatesów;Seattle, stan Waszyngton
  • Caitlin Johnson (Czipewejowie z Turtle Mountain) – adiunkt ds. przywództwa w edukacji, Minnesota State University Moorhead;Moorhead, stan Minnesota,
  • Aaron LaPointe (Winnebago z Nebraski) – starszy dyrektor ds. operacji biznesowych Ho-Chunk, Inc.;Winnebago, stan Nowa Anglia,
  • Logan Lewis (Czirokezi) – menedżer ds. relacji z rządem, Cherokee Nation;Tulsa, Oklahoma,
  • Kate Nelson (Tlingit i Haida) – redaktor naczelna magazynu Artful Living; Minneapolis, stan Minnesota,
  • Whitney Sawney (Czirokezi) – dyrektor ds. komunikacji i polityki, Fundusz Rolnictwa Tubylczych Amerykanów;Fayetteville, Arizona…

Pełna lista znajduje się na stronie: https://nativenewsonline.net/currents/national-center-for-american-indian-enterprise-development-announces-40-under-40-class-of-2024.

W 2024 r. głośno będzie o tubylczej filmografii. Instytut Sundance ogłosił na początku roku, że osiem filmów tubylczych znalazło się wśród 82 filmów wybranych z okazji 40. rocznicy tego uznanego festiwalu – Sundance.

Za te wybory odpowiada m.in. program na rzecz tubylczych społeczności w Instytucie Sundance. Adam Piron (Kiowa/Mohawk), dyrektor programu, powiedział dla Indian Country Today, że Różnorodność gatunków i form świadczy o tym, jak tubylczy filmowcy poszerzają nasze tradycje opowiadania historii w sposób nowoczesny, nieoczekiwany i pozostawiający w pamięci na trwałe. Jesteśmy świadkami, jak tubylcze kino wkracza w nową epokę.

​W tym roku, w przeciwieństwie do roku poprzedniego, na liście znalazły się jedynie obrazy dokumentalne. Wśród nich są:

– film Trzcina cukrowa (ang. Sugarcane) – dokument amerykański o molestowaniu i zaginięciach dzieci z indiańskiej szkoły z internatem z rezerwatu Sugarcane,

– film Zatoka Czapli (ang. Bay of Herons) – opowieść o mężczyźnie Mi’kmaq, pokazana na tle zmian pór roku, który jest świadkiem niszczenia jego naturalnej ojczyzny,

– film Ekbeh – o szefie kuchni przygotowującego tradycyjny przepis na gumbo, opowiadający o swoich dziadkach

– film Kręta ścieżka (ang. A Winding Path) – historia Jenny Murray ze Wschodnich Szoszonów, studentki medycyny, która po powrocie do rezerwatu Wind River po śmierci dziadka zaczyna na nowo nawiązywać kontakt ze swoimi tradycjami plemiennymi.

Skoro o filmach mowa, warto wspomnieć o niesłabnącej fali popularności Lily Gladstone, jednej z głównych ról w filmie Czas krwawego księżyca, którego premiera przypadła na koniec roku 2023. Lily Gladstone zdobywa znaczące nagrody filmowe  została nominowana do Oscara 2024. O niej samej napiszemy trochę później.

Jeszcze w grudniu 2023 r. Native News Online przypominał, że w 2024 r. będzie obchodzony jubileusz 100-lecia uchwalenia ustawy o obywatelstwie amerykańskich Indian (ustawa z 2 czerwca 1924 r.). Z tej okazji zostanie wyemitowana moneta pamiątkowa okazująca na rewersie oblicze Indianki z dzieckiem (prawdopodobnie wizerunek Szoszonki Sacagawea’y) i na awersie m.in. Staff Orła, jeden z największych symboli tubylczych społeczności.

Ustawa z 1924 r. nadawała obywatelstwo amerykańskie Indianom z USA, ale nie skutkowała odebraniem obywatelstwa plemiennego, przez co Indianie mogą zachowywać tzw. podwójne obywatelstwo i zachowanie tożsamości plemiennej. Staff Orła obok amerykańskiej flagi na monecie ma być tego symbolem.

W 2024 r. jest planowane opublikowanie specjalnego rządowego raportu Droga do uzdrowienia (ang. Road to Healing) poświęconego szkołom rezydencjalnym z internatami dla indiańskich dzieci.

Indiańscy specjaliści zajmujący się tą sprawą, przywódcy plemienni zaznaczają, że problem szkół rezydencjalnych nie dotyczy tylko ich absolwentów i rodzin, ale całych społeczności, i to parę kolejnych pokoleń: Nadal mamy do czynienia z ludźmi, którzy nigdy nie chodzili do szkół, ludźmi będącymi w drugim pokoleniu po absolwentach szkół, którzy (również) zmagają się z bólem zadanym w szkołach ich poprzednikom, powiedział Bryan Newland (Bay Mills Indian Community), asystent Sekretarza ds. Indian. Opublikowanie raportu nie wstrzymuje prac nad tym zagadnieniem.

Wśród wielu ważnych zagadnień roku 2024 zostały wskazane sprawy zmian klimatycznych i poprawy jakości zdrowia wśród społeczności tubylczych. Takie indiańskie organizacje, jak Narodowy Kongres Indian Amerykańskich i Tubylcza Sieć Środowiskowa już zapowiedziały zintensyfikowanie prac nad zagadnieniem wpływu zmian klimatu na społeczności indiańskie w Ameryce. Jeśli chodzi o sprawy zdrowia publicznego, to poza naprawą kondycji zdrowotnej tubylczych Amerykanów po covidzie, Indiańska Służba Zdrowia przypomina o nadal pokaźnym odsetku ofiar śmiertelnych w wyniku przedawkowania narkotyków.

Portal goodreads ogłosił listę kilkudziesięciu książek tubylczych autorów, których należy się spodziewać w 2024 r. Wśród nich:

– Tommy Orange (Szejen / Arapaho), Wondering Stars – mówi się o niej jako kontynuacji Nigdzie Indziej (Wyd. Zysk i Ska); spodziewana publikacja w lutym 2024 r.,

– Darcie Little Badger (Apaczka Lipan), Sheine Lende; spodziewana publikacja w kwietniu 2024 r.,

– Conor Kerr (Metys), Praire Edge; spodziewana publikacja w kwietniu 2024 r.,

– Stephen Graham Jones (Blackfeet), I Was a Teenage Slasher oraz The Angel of Indian Lake; spodziewane publikacje – kolejno w lipcu i w marcu 2024 r.,

– K.A. Cobell, Staa’tssipisstaakii (Blackfeet), Looking For Smoke; spodziewana publikacja w czerwcu 2024 r.,

– Angie Elita Newell (Liidlii Kue), All I See Is Violence; spodziewana publikacja w styczniu 2024 r.,

– Francine Cunningham (Saddle Lake Cree), What If Bedtime Didn’t Exist? ; spodziewana publikacja w marcu 2024 r.,

– David Heska Wanbli Weiden (Lakota), Wisdom Corner – autor znany w Polsce z Kronik Zimowych (wyd. Tipi); spodziewana publikacja w lipcu 2024 r.,

– Morgan Talty (Penobscot), Fire Exit; spodziewana publikacja w czerwcu 2024 r.,

– Billy-Ray Belcourt (Driftpile Cree), Coexistence: Stories; spodziewana publikacja w maju 2024 r.,

– Danica Nava (Czikasaw), The Truth According to Ember; spodziewana publikacja w sierpniu 2024 r.,

– Drew Hayden Taylor (Odżibwej z Curve Lake First Nations, Ontario), Cold; spodziewana publikacja w styczniu 2024 r.,

– Greg Sarris (Skonfederowani Indianie z Ranczerii Graton), The Forgetters: Stories; spodziewana publikacja w kwietniu 2024 r.,

– Katłıà (Dene), Firekeeper: A Novel, oczekiwana publikacja w kwietniu 2024 r.,

– Marcie R. Rendon (Anishnaabe z White Earth), Where They Last Saw Her, oczekiwana publikacja w maju 2024 r.,

– Melissa Blair, (Anishinaabekwe), A Vicious Game, spodziewana publikacja w lutym 2024 r.,

– Carleigh Baker (Kri / Metyska), Last Woman: Stories, spodziewana publikacja w marcu 2024 r.,

– Lora Chilton (Patawomeck z Wirginii), 1666: A Novel, oczekiwana publikacja w kwietniu 2024 r.,

– Anton Treuer (Anishinaabe), Where Wolves Don’t Die, spodziewana publikacja w czerwcu 2024 r.; Autor jest znany w Polsce: Witajcie w rezerwacie (Wyd. Czarne),

Jesteśmy ciekawi, które z tych pozycji doczekają się polskich tłumaczeń.

Myśląc o polskich wydaniach znaczących indiańskich Autorów, warto przypomnieć o planowanym w tym roku wydaniu książki Marmon Silko Storyteller nakładem Wyd. Tipi.

 

 

przeglądu wydarzeń dokonał Krzysztof M. Mączkowski

 

 

Wypowiedzi i cytaty w artykule za: Native News Online: Indian Country Could Shape the U.S. Election Landscape in 2024, styczeń 2024; Kaili Berg, Native Voters Could be Key Deciders in 2024 Elections, New Report Says, 31 stycznia 2024; Sandra Hale Schulman, Drama, wildlife and horror star at 2024 Sundance Film Festival, ICT, 4 stycznia 2024. Publikowane zdjęcie za: U.S. Mint / NNO.