W wyobraźni Amerykanów istnieje mnóstwo wizerunków tubylczych Amerykanów, z których wiele jest nieprawdziwych: westerny przedstawiające kowbojów wygrywających z lokalnymi tubylczymi mieszkańcami, seriale z Dzikiego Zachodu, klasyczna łza spływająca po policzku mężczyzny w pióropuszu, gdy patrzy na śmieci, czy malownicze obrazy, gdy disneyowska Pocahontas śpiewa o wszystkich barwach, które niesie wiatr.

Niektóre wyobrażenia na temat tubylczych Amerykanów, które mają osoby nietubylczego pochodzenia, są zakorzenione w stereotypowych przedstawieniach z mediów. Te koncepcje stworzono setki lat temu i utrwalone w Deklaracji Niepodległości, która nazywa nas „bezlitosnymi indiańskimi dzikusami”. Ze względu na te propagandowe przedstawienia, regularnie wplatane w mainstream, stereotypowe obrazy tubylczych mieszkańców są trudne do skorygowania, a często wręcz niemożliwe.

Te wizerunki były regularnie wykorzystywane, propagowane i wykorzystywane jako broń, bez odpowiedzialności i rozliczalności, nawet gdy społeczności tubylcze niestrudzenie pracują nad obalaniem fałszywych przekonań. To nie są tylko przestarzałe przedstawienia, które dziś nie mają zastosowania. Kiedyś sędzia w sądzie zapytał mnie, jak często piję alkohol. Kiedy odpowiedziałam, że w ogóle nie piję, zapytał: „No to jaką ty jesteś Indianką?”. Odpowiedziałam, że wolę przebywać na świeżym powietrzu i być aktywna. On na to: „Aha, więc taką Indianką jesteś”.

Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że nie ma pozytywnych stereotypów; wszystkie prowadzą do uogólnionych założeń i nierealistycznych, błędnych oczekiwań, które sprawiają, że członkowie niektórych grup są pod presją, a następnie są demonizowani lub prześladowani za niestereotypowe zachowanie – co jest szczególnie szkodliwe, gdy stereotypy były od początku nieprawdziwe. Stereotypowanie eliminuje możliwość zmienności i wyboru wśród stereotypizowanej grupy.

Stereotyp „ekologicznego Indianina” trwa i szkodzi

Moim zdaniem jednym z najgorszych i najbardziej wykorzystywanych stereotypów jest ten o „ekologicznym Indianinie”: ten stereotyp opiera się na przekonaniu, że tubylczy mieszkańcy są połączeni z ziemią w sposób nierozerwalny i tajemniczy – niemal magiczny. Dla jasności, niektórzy z nas są związani z naszą ziemią, ale nie ma to nic wspólnego z magią. Inni nie są, co nie znaczy, że są mniej ważnymi członkami społeczności tubylczych Amerykanów. Każdy z nas wciąż tworzy kolektyw Ludzi; każdy z nas wnosi swoje talenty, umiejętności i dary.

Osobiście od zawsze byłam dzieckiem kochającym przyrodę. Zrozumiałam i nauczyłam się Tradycyjnej Wiedzy Ekologicznej (TEK) bez wysiłku i kontynuuję zrównoważone praktyki, które są w naszej rodzinie od niepamiętnych czasów. Mam też członków rodziny, którzy nie lubią wychodzić na zewnątrz, nie potrafią rozpoznać nadchodzących wzorców pogodowych, kiedy zbierać plony czy kiedy jest sezon na ryby. Niebezpieczeństwo stereotypowania pojawia się, gdy ktoś na stanowisku władzy, np. urzędnik państwowy, biznesmen, konsultant, badacz akademicki czy administrator organizacji non-profit, oczekuje od tubylczej osoby, która nie ma umiejętności w dziedzinie środowiska, aby dostarczyła informacji na ten temat. Zakładanie, że jednostki są biegłe w dziedzinie, w której nie są biegłe, tylko na podstawie stereotypów, jest niebezpieczne. Nie wszyscy znamy te same informacje, nie wszyscy mamy te same ideały, umiejętności czy zdolność do produkowania informacji na żądanie. Takie sytuacje stają się niebezpieczne, gdy jesteśmy „proszeni”, a oczekiwanie i presja są wpisane w „prośbę”.

Prośby pochodzą od osób lub agencji rządowych oraz z innych miejsc, które mogą chcieć zweryfikować informacje lub udowodnić inkluzywność poprzez uwzględnienie TEK, a przez to tubylczej osoby. Nawet jeśli osoba, która jest pytana, chciałaby odmówić takim prośbom, nasza historia tubylczych ludów na tej ziemi jest pełna niebezpiecznych interakcji i karania w różnym stopniu za takie odmowy. Niektórzy mogą nawet czuć, że jeśli odmówią, lub nie będą spełniać stereotypów „ekologicznego Indianina”, mogą zostać zwolnieni lub zastąpieni.

Poleganie na fałszywych ekspertach jest niebezpieczne

Coraz częściej widzimy osoby, które nie mają konkretnej wiedzy typu TEK czy wiedzy plemiennej, ale twierdzą, że ją posiadają, promując się jako „eksperci” dla tych, którzy nie mają informacji, jak starannie weryfikować współpracowników. Te osoby następnie opierają się na tropach związanych z ziemią i bezsensownym słowotoku, pobierając fundusze lub wpływając na praktyki zarządzania ziemią, jednocześnie wykluczając wkład plemienny. Często widzimy, że osoby nieweryfikowane otrzymują kontrakty i fundusze zamiast weryfikowanych praktyków TEK, tylko ze względu na poleganie na wyuczonym stereotypie, który wykorzystano.

Co tydzień otrzymuję e-maile o kimś, kto skontaktował się z kolegą lub członkiem plemienia w poszukiwaniu jakiegokolwiek tubylczego mieszkańca, który ma następnie reprezentować społeczność. To stwarza trudny dylemat, ponieważ niektórzy tubylczy mieszkańcy są skłonni wygłaszać prelekcje, ale często nie mają dokładnych informacji potrzebnych do poruszenia danego tematu. Te informacje są często rejestrowane i przedstawiane jako fakty, a następnie ponownie wykorzystywane jako pochodzące od tubylczego „eksperta”. To prowadzi do nieprawidłowych danych, niezweryfikowanych informacji, gdy twierdzi się, że uwzględniono TEK, oraz do niedowierzania i pomijania weryfikowanych tubylczych badaczy i specjalistów. Ten wzór przyczynia się również do deprecjonowania tubylczych naukowców i uczonych, którzy spędzili znacznie więcej czasu, niż inni na specjalizacji w dziedzinach TEK.

Niezbędne jest, aby każdy, kto chce włączyć TEK lub dane z jakiejkolwiek dyscypliny nauk tubylczych, był weryfikowany przez społeczności plemienne i ich administracje, a nie przez osoby nietubylczego pochodzenia, które nie rozumieją, kim są i co robią weryfikowani tubylczy naukowcy.

Dodatkowo, proces włączania danych tubylczych i wybranych dyscyplin nauk tubylczych musi być starannie przejrzany i musi obejmować weryfikowanych tubylczych uczonych. Poleganie na „kimś, kto zna kogoś, kto pracuje z tubylczym mieszkańcem” lub na tubylczym mieszkańcu, który samozwańczo nazywa się tubylczym naukowcem, jest praktyczną niebezpieczną i nieetyczną.

Nadużywanie TEK wpływa na naukę o klimacie

Symbol Oregon State Univesity, w którym pracuje Autorka

Gdy naukowcy zdali sobie sprawę, że zachodnia nauka nie jest w stanie kompleksowo poradzić sobie ze zmianami klimatycznymi, zaczęli poszukiwać TEK jako metody przeciwdziałania ich skutkom. Społeczność zachodniej nauki zaczęła szukać alternatywnych sposobów poznania i odkryła, że wielu tubylczych mieszkańców od dawna zauważało zmiany klimatyczne na różne sposoby, praktykując swoją TEK. Niektóre ustne dokumentacje dyskusji na temat początkowych zmian sięgają nawet lat 50. XX wieku.

Nowa świadomość tej perspektywy oraz nasze długoterminowe zbiory danych dostarczyły nowych spostrzeżeń i wypełniły luki w danych opartych na izolowanych informacjach, na których opiera się wiele zachodniej nauki.

Obecne praktyki TEK są starannie utrzymywane i rozpoznawane poprzez ustne dokumentacje opracowywane przez weryfikowanych praktyków. Ci praktycy są jednak zdani na łaskę systemów przekonań, które nie uwzględniają złożoności TEK, ani nie rozumieją fenologii ziemi i zasobów.

Doskonałym przykładem są tradycyjne systemy wypalania.

Powszechną praktyką TEK na zachodnim wybrzeżu i innych obszarach kraju było coroczne kontrolowane wypalanie, aby utrzymać roślinność, zapewnić zdrowe systemy i zachęcić do nowego wzrostu. To zachęcało zwierzynę do powrotu po świeże pędy i zapewniało lepszy materiał do wyplatania koszy. Szczegółowe zrozumienie obszarów leśnych, jak krajobraz się poruszał i zmieniał, oraz jak chłodne pożary (o niższej intensywności cieplnej niż pożary dzikie) przemieszczały się, było powszechnym rodzajem TEK.

Mój ojciec wciąż pamięta z dzieciństwa uczestnictwo w jednym z ostatnich wypaleń w dolinie Willamette w stanie Oregon, rozciągającej się od południa Portland aż po Eugene. Przypomina sobie, jak ci, którzy rozpoczynali ogień, musieli następnie ukrywać się, obawiając się aresztowania za „podpalenie”.

Tego rodzaju wiedza i wszystkie jej korzyści nie mogą być zastosowane ani wykorzystane przez zachodnią naukę, dopóki fałszywe narracje na temat tubylczych mieszkańców, oparte na przestarzałych systemach przekonań, są nadal normą. Ten konflikt trwa, ponieważ zachodni naukowcy są zainteresowani TEK, ale jednocześnie chcą wybierać tylko niektóre tematy, do których ją zastosować. To problematyczne i nieskuteczne, ponieważ TEK jest holistyczna w praktyce; zrozumienie systemu jako całości jest absolutnie konieczne. Wielu nietubylczych naukowców zajmujących się zmianami klimatycznymi nie rozumie przesłanki wielopokoleniowego zrozumienia, jak ma to zastosowanie w wiedzy naukowej, i w efekcie nie traktuje poważnie naszej TEK.

A jeśli jednocześnie nie rozumieją TEK, naukowcy zajmujący się klimatem również podpisują się pod stereotypem ekologicznego Indianina, wierząc, że wszyscy tubylczy mieszkańcy posiadają klucz do rozwiązania zmian klimatycznych, to błędne przekonanie będzie utrwalać problemy zmian klimatycznych, z którymi wszyscy się zmagamy. To marnowanie czasu, a gdy czas jest marnowany, zagraża to naszym społecznościom, jak również weryfikowalnej nauce, zarówno zachodniej, jak i tubylczej.

Przedstawianie problemu zmian klimatycznych, czy jakiegokolwiek innego problemu, jako „rozwiązanego przez naukę tubylczych mieszkańców” jest jak nazywanie filmów z Johnem Wayne’em dokładnymi.

Okrutna ironia dla praktyków TEK

Poza wszystkimi celowymi, nieodwracalnymi i trwałymi szkodami wyrządzonymi tubylczym mieszkańcom, dla tych z nas, którzy mają szczęście zachować i próbować utrzymać naszą TEK okrutną ironią jest to, że wiele naszych ojczystych ziem i zasobów naturalnych – gdzie zdobyliśmy tę wiedzę – zostało skradzionych, zniszczonych i/lub sprywatyzowanych. Często jesteśmy odcięci od obszarów, do których mamy prawa U&A (zwyczajowe i nabyte), i jesteśmy zalewani proceduralnymi blokadami zaprojektowanymi tak, by uniemożliwić nam dostęp, gdy staramy się dostać do ojczystych obszarów i zasobów. Te przeszkody pochodzą od agentów federalnych, stanowych i lokalnych, którzy pilnują dostępu – często dosłownie.

Ponadto środki zrównoważonego rozwoju – takie jak tradycyjne wypalanie, możliwość wykorzystania zrównoważonych metod monitorowania zdrowia takich gatunków, jak węgorze, łososie czy jelenie, lub zapewnienie wzrostu rodzimych gatunków roślin na tradycyjnych obszarach ojczystych – o które walczyliśmy, które odzyskaliśmy i które pozostawiono pod naszą opieką, aby chronić i być chronione przez co najmniej siedem przyszłych pokoleń, są często zagrożone przez jakieś uprzedzenia. Jako członkowie społeczności wszyscy znamy kogoś, komu skonfiskowano polowanie, rybołówstwo, zbiory roślin, leki lub inne zasoby, komu „zgubiono” formularze pozwolenia, albo kto przybył, aby znaleźć zamknięte bramy lasu, gdy zapewniano go, że będą otwarte. To może skutkować przegapieniem sezonu, nieudanym polowaniem lub zwiędnięciem roślin uniemożliwiającym zbiory. To z kolei zakłóca zrównoważone praktyki TEK, które starannie utrzymujemy.

Wiele z późniejszych rozmów na temat takich sytuacji i innych, które dotyczą praktyk zrównoważonego rozwoju TEK, obejmuje odpowiedzi nietubylczych mieszkańców w sektorach prawnych, agencjach, biznesie i społecznościach, którzy wyraźnie działają na podstawie stereotypowych przekonań, które mają na temat tubylczych mieszkańców. Na przykład członkowie mojej społeczności plemiennej mówili mi, że słyszeli nieprawdziwe stwierdzenia na swój temat w tego typu sytuacjach, takie jak to, że chcą tylko kraść zasoby, że tubylczy mieszkańcy są „chciwi”, że nie potrzebujemy zasobów naturalnych, skoro mamy kasyna, albo że nie rozumiemy, co trzeba zrobić, aby zarządzać tymi obszarami.

TEK i zachodnia nauka mogą współistnieć dla dobra wszystkich

Nauka tubylczych mieszkańców i zachodnia nauka mogą współistnieć, ale aby tak się stało, nietubylczy mieszkańcy muszą rozpoznać i odłożyć na bok swoje szkodliwe stereotypy dotyczące tubylczych mieszkańców, w tym to, że możemy magicznie rozwiązać zmiany klimatyczne. Weryfikowani tubylczy praktycy TEK muszą mieć wolność i zaufanie, aby praktykować swoje zarządzanie zasobami, które przyczynia się do danych o zmianach klimatycznych, bez stereotypów, że źle zarządzamy naszymi ziemiami, albo że nie potrzebujemy naszych zasobów. Tubylczy naukowcy, uczeni i praktycy TEK nie mogą skutecznie współpracować z zachodnią nauką, gdy stereotypy dotyczące tubylczych mieszkańców utrzymują się i utrwalają uprzedzenia, które zakłócają TEK.

Nietubylczy mieszkańcy na stanowiskach władzy muszą przestać postrzegać kontakt z będącym pod ręką jednym nieweryfikowanym, nieeksperckim tubylczym mieszkańcem jako szybkie rozwiązanie dla swoich projektów i inicjatyw, a zamiast tego szukać wkładu od społeczności tubylczych, zwłaszcza tych, które będą najbardziej dotknięte przez jakiekolwiek polityki lub rozwiązania, nad którymi pracują. A tubylczy praktycy TEK muszą mieć wolność i zaufanie, aby praktykować swoje zarządzanie zasobami, bez stereotypów, że źle zarządzamy naszymi ziemiami, albo że nie potrzebujemy naszych zasobów.

 

Autorka podczas prelekcji w ramach TEDxSalem V w 2018 r. [screen z nagrania YouTube]

Dr Samantha Chisholm Hatfield jest zarejestrowaną członkinią Skonfederowanych Plemion Siletz Indian, z grup Tututni, Kalapuya i Chinook. Uzyskała doktorat na Oregon State University w dziedzinie nauk środowiskowych, koncentrując się na Tradycyjnej Wiedzy Ekologicznej (TEK) członków plemienia Siletz. Specjalizacje dr Chisholm Hatfield obejmują: tubylczą TEK, adaptacje plemienne i zmiany klimatyczne. Jest adiunktką, starszą badaczką w departamencie nauk o rybołówstwie i ochronie przyrody na Oregon State University, gdzie prowadzi laboratorium TEK. Występowała na poziomie krajowym i międzynarodowym na takich wydarzeniach jak First Stewards International Symposium, National Congress of American Indians, Munhwa Broadcasting Corporation, Korean Broadcasting System oraz UNESCO Intangible Culture Heritage Haenyeo Commemoration i TEDx. Była autorką w National Climate Assessment 5 i jest obecnie autorką w NCA6. Jej książka Cedar Tea ukaże się nakładem Eaglespeaker Press. Jest członkinią rady doradczej Native American Longhouse na Oregon State University, została wybrana jako Visiting Scholar w H.J. Andrews Forest oraz jako Korean Foundation Fellowship Field Research Scholar do badania TEK w Korei Południowej. Samantha jest fotografką, autorką fikcji, literatury faktu i poezji, obecnie uczy się języka tolowa i koreańskiego, a także kontynuuje naukę języka chinook i aktywnie uczestniczy w tradycyjnych praktykach kulturowych wykorzystujących TEK.

 

Copyright by Union of Concerned Scientists 2025

https://blog.ucsusa.org/science-blogger/native-american-stereotyping-contributes-to-climate-change/

 

Tłumaczenie autorstwa Marka Nowocienia i publikacja za uprzejmą zgodą Autorki. Zdjęcie główne: widok na Mt. Hood w Oregonie, autorstwa Atanasa Malamova / unsplash.com (unsplash.com/@atanasmalamov)